83 lata temu Niemcy zdecydowali o przeniesieniu zakładów tekstylnych z getta warszawskiego do Poniatowej (Lubelskie) i utworzeniu tu obozu pracy przymusowej. Niespełna rok później, jednego dnia - 4 listopada 1943 r.- zamordowali tu prawie 15 tys. Żydów.
Relacje ocalałych oraz ratujących Żydów podczas Holokaustu w 13 krajach europejskich przedstawia wystawa „Pamięć ma znaczenie” otwarta w siedzibie ONZ w Nowym Jorku. W ocenie ministry kultury Marty Cienkowskiej, która odwiedziła wystawę, znów żyjemy w czasach, w których powraca język dehumanizacji.
- Wielu ludzi, nawet historyków nie wie, że w Generalnym Gubernatorstwie pracowali polscy burmistrzowie i że była to duża i ważna grupa – mówi prof. Grzegorz Rossoliński-Liebe, autor książki o roli, jaką odgrywali ci urzędnicy w Holokauście.
Droga ku przyszłości nie prowadzi przez zemstę i gniew, ale empatię i dostrzeganie wartości człowieka – mówił ocalały z Zagłady Bernard Offen podczas ceremonii upamiętniającej przypadającą we wtorek 81. rocznicę wyzwolenia niemieckiego obozu Auschwitz.
Holokaust był najmroczniejszym rozdziałem w historii ludzkości. Wierzymy, że to przeszłość, ale antysemityzm nie wyginął - powiedziała szefowa Parlamentu Europejskiego Roberta Metsola otwierając we wtorek posiedzenie Izby zwołane w Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu.
Pamięć żydowskich ofiar hitlerowskich obozów koncentracyjnych i obozów zagłady uczono w środę w Lublinie, Bełżcu i Sobiborze na Lubelszczyźnie. W prowadzonej m.in. w tych obozach akcji „Reinhardt” od marca 1942 r. do listopada 1943 r. Niemcy wymordowali ponad 1,5 mln Żydów.