Dziennik „Die Welt” przypomina w środę postać Szlamy Ber Winera, który złożył szczegółową relację dotyczącą masowej zagłady w ciężarówkach-komorach gazowych na terenie założonego w grudniu 1941 roku pierwszego niemieckiego obozu zagłady w Chełmnie nad Nerem (Kulmhof).
Z powodu pandemii ograniczony charakter mają organizowane w środę w Chełmnie nad Nerem (Wielkopolskie) obchody 80. rocznicy pierwszego transportu do niemieckiego obozu zagłady Kulmhof. W obozie mordowano przede wszystkim Żydów – zginęło ich tam około 200 tysięcy.
W czasie wojny zajrzał śmierci w oczy niezliczoną liczbę razy. Był o krok od wywiezienia do Treblinki, śmierci przez rozstrzelanie czy też z własnej ręki. Uratowała go własna determinacja, szczęście i pomoc ludzi – Żydów, Polaków, a nawet Niemca – oficera. Władysław Szpilman – słynny „Pianista”, warszawski Robinson, autor wielu szlagierów, przeżył zarówno zagładę getta, jak i całej Warszawy, miesiącami ukrywając się w jej gruzach.
Władze Amsterdamu postanowiły nazwać jeden z mostów w mieście imieniem Henriëtte Pimentel. Bohaterska działaczka ruchu oporu pomogła uratować setki żydowskich dzieci w czasie II wojny światowej. W 1943 r. została przewieziona przez Niemców do Auschwitz, gdzie została zamordowana.
Spektakl „Paszporty życia” opowiadający o Grupie Ładosia - polskich dyplomatach i ich żydowskich współpracownikach, którzy w czasie II wojny światowej ratowali Żydów przed Holokaustem - wystawiono w czwartek wieczorem w Teatrze Instytutu Królewskiego w Londynie.
Szwedzki dziennik „Dagens Nyheter” odmówił polskim władzom publikacji polemiki do artykułu Jana Grabowskiego, w którym historyk oskarżył wicepremiera prof. Piotra Glińskiego o wypaczanie obrazu Holokaustu oraz wspieranie antysemityzmu. W związku z publikacją interwencję podjęła ambasador RP w Sztokholmie Joanna Hofman. Sprawa trafiła do Rzecznika ds. mediów.
Kolejarz Jan Maletka, zamordowany przez Niemców 20 sierpnia 1942 roku za podanie wody Żydom transportowanym do obozu zagłady Treblinka II, został w czwartek upamiętniony w ramach programu Instytutu Pileckiego „Zawołani po imieniu”.
Polscy dyplomaci „podjęli brawurową próbę uratowania tysięcy Żydów” podczas II wojny światowej; w jej wyniku uratowano przed śmiercią co najmniej kilkaset osób - podkreślił na łamach portalu Jewish Journal były wieloletni dyrektor w Instytucie Yad Vashem Mordecai Paldiel.
Były wieloletni dyrektor w Instytucie Yad Vashem Mordecai Paldiel wskazał w czwartek na łamach portalu Aiponline, wydawanego przez mniejszość żydowską w Argentynie, na duże zasługi polskich dyplomatów w ratowaniu zagrożonych Holokaustem Żydów w czasie II wojny światowej. Zaznaczył, że uratowanych można prawdopodobnie liczyć w tysiącach.