Wybuch II wojny światowej oraz walka Polaków o wolność z dwoma okupantami – III Rzeszą i Rosją Sowiecką są osią narracji wystawy plenerowej IPN otwartej w czwartek w Warszawie. Znalazły się na niej zdjęcia i teksty kuratorskie przybliżające trudne realia wojny.
Do 6 października w Galerii Brama Bielańska w Muzeum X Pawilonu Cytadeli Warszawskiej oglądać będzie można wystawę „Baon Stołeczny w obronie Warszawy w 1939 roku”. Ekspozycja zostanie otwarta 30 sierpnia.
Dyskusja w Rosji na temat paktu Ribbentrop-Mołotow jest częścią polityki historycznej, polegającej m.in. na tym, że w interpretacji wydarzeń poprzedzających II wojnę światową akcent pada na rok 1938 – mówi PAP wiceszef „Nowej Gaziety” Andriej Lipski.
31 sierpnia w warszawskim kinie Iluzjon odbędzie się pokaz niepublikowanych dotąd przedwojennych kronik Polskiej Agencji Telegraficznej oraz nieznanych materiałów przedstawiających atak na Polskę we wrześniu 1939 r. To przejmująca opowieść o ostatnich latach II RP. Nie zabraknie głosów „Świadków Epoki”, a także wyjątkowego zestawienia filmowych perspektyw początku wojny pt. „Polski wrzesień w oczach świata”.
1 września 1939 r. niemiecki atak na Polskę rozpoczął najbardziej niszczycielską i krwawą wojnę w dziejach ludzkości. Jej wybuch był efektem odbudowy mocarstwowej pozycji Rzeszy, prowadzonej przez rządzącego Niemcami od 1933 r. Adolfa Hitlera. Ekspansja terytorialna i wyjątkowe wzmocnienie niemieckich sił zbrojnych nie spotkały się z reakcją mocarstw europejskich. Podpisanie układu monachijskiego z września 1938 r. było szczytowym momentem polityki obłaskawiania niemieckiego imperializmu.
Niemcy stosują politykę podwójnych standardów w kwestii reparacji - powiedział PAP poseł PiS Arkadiusz Mularczyk, komentując artykuł niemieckiego dziennika "Die Welt". Gazeta zasugerowała m.in., że podnoszenie kwestii reparacji przez Polskę podważa powojenny ład.
Polityk Zielonych Marieluise Beck oświadczyła w środę, że to Polska zapłaciła najwyższą cenę za pakt Ribbentrop-Mołotow. Zdaniem tej ekspertki ds. Europy Wschodniej również dziś widać w polityce resztki ówczesnego myślenia.
Szef klubu radnych PiS w Radzie Miasta Gdańska Kacper Płażyński zarzucił w środę ministrowi spraw zagranicznych Rosji Siergiejowi Ławrowi fałszowanie historii o II wojny światowej. Ocenił, że to działanie władz Rosji jest sprzeczne z polską racją stanu.
Szef polskiego MSZ Jacek Czaputowicz oświadczył w poniedziałek, że Polska była dyskryminowana w procesie wypłacania przez Niemcy reparacji po II wojnie światowej. "Nasz kraj nie został potraktowany uczciwie" - ocenił minister.