Chciałbym, aby ta uniwersalna postać chłopaka, który w wieku 25 lat podjął nieprawdopodobne ryzyko, by wypełnić ważną misję, dotarła do młodych ludzi na całym świecie – podkreślił reżyser Sławomir Gruenberg przed projekcją fragmentów swojego filmu "Jan Karski i władcy ludzkości".
Prezydent Bronisław Komorowski udaje się w sobotę do holenderskiego Driel, gdzie wraz z królem Holandii Wilhelmem Aleksandrem weźmie udział w obchodach 70. rocznicy udziału polskiej 1. Samodzielnej Brygady Spadochronowej w bitwie pod Arnhem.
W 2017 r. powstanie film fabularny i 13-odcinkowy serial o okręcie podwodnym ORP "Orzeł", który zaginął w nieznanych okolicznościach podczas II wojny światowej. Reżyserem obu produkcji będzie Jan Kidawa-Błoński. Początek zdjęć zaplanowano na lato 2015 r.
75 lat temu - w nocy z 17 na 18 września 1939 r. - internowany polski okręt podwodny "Orzeł" wydostał się z portu w Tallinie i rozpoczął słynną, trwającą 27 dni ucieczkę, która zakończyła się dopłynięciem do brytyjskiego portu Rosyth. "Orzeł" był najnowocześniejszym okrętem podwodnym II RP. Jego wojenna historia, niejasne zachowanie pierwszego dowódcy i niewyjaśnione dotąd zaginięcie zbudowały legendę "Orła", która trwa do dzisiaj.
W środę, w 75. rocznicę sowieckiej agresji na Polskę, prezydent Bronisław Komorowski odsłonił w Cytadeli Warszawskiej tablice upamiętniające oficerów zamordowanych w Katyniu. W Rzeszowie i Szczecinie - odsłonięto pomniki poświęcone Polakom deportowanym do ZSRR. Rocznicę obchodzono także m.in. w Krakowie i Lublinie.
W Parlamencie Europejskim w Strasburgu otwarto we wtorek wystawę "Zagłada polskich elit. Akcja AB - Katyń". Ekspozycja prezentuje największe akcje represyjne przeprowadzone równolegle przez Niemców i Sowietów w Polsce w czasie pierwszych miesięcy okupacji.
W nocy z 17 na 18 września 1939 r., po sowieckiej agresji na Polskę, prezydent RP Ignacy Mościcki, członkowie rządu z premierem Felicjanem Sławojem-Składkowskim oraz Naczelny Wódz gen. Edward Rydz-Śmigły przekroczyli granicę z Rumunią, gdzie następnie zostali internowani. Ciągłość istnienia najwyższych władz państwa polskiego została realnie zagrożona.
W wolnych chwilach warto sięgać do powieści historycznych. Gatunek po woli się odradza i zyskuje odbiorców nie tylko pośród ścisłego grona historyków i miłośników historii, ale także wśród miłośników literatury w ogóle, którzy niejako przy okazji uzupełniają swoją wiedzę. Można przy takiej literackiej sposobności zachęcić także do zajrzenia w niejeden dokument uświadamiający własne miejsce w historii. Taką metodę w narracji i anegdocie stosuje Wacław Holewiński w książce "Lament nad Babilonem. Powieść o Żołnierzu Wyklętym".