Aktem zbezczeszczenia miejsca kaźni i śmierci milionów ludzi nazwał minister kultury i dziedzictwa narodowego Bogdan Zdrojewski kradzież tablicy z napisem "Arbeit macht frei" z muzeum Auschwitz-Birkenau. Zapewnił, że jego resort "zrobi wszystko, by pomóc w prowadzeniu dochodzenia".
Rozmowa z Jackiem Pawłowiczem z IPN - współautorem wystawy "Rotmistrz Pilecki - ochotnik do Auschwitz" przygotowanej przez Dolnośląską Inicjatywę Historyczną we współpracy z Instytutem Pamięci Narodowej. Zdjęcia z archiwum rodzinnego, dokumenty oraz fragmenty raportu Pileckiego z pobytu w Auschwitz można zobaczyć na wystawie "Rotmistrz Witold Pilecki - ochotnik do Auschwitz" dostępnej od czwartku na Targach Książki Historycznej w Warszawie.
Przez następne trzy tygodnie walki na froncie polskim trwały nadal. Miały już jednak inny charakter i cel. O ile do tej pory zmagania nad Wisłą wiązały gros sił niemieckich, o tyle po agresji ZSRS Wehrmacht i Luftwaffe mogły przerzucić część swych sił za Ren i osłonić bardzo słabo bronioną do tej pory granicę. Pozostałe wojska miały dobić WP i opanować resztę terytorium Polski, w części zresztą ewakuując się z obszarów (np. Białostocczyzna), które miały przypaść ZSRS.
O północy 16 września weszło w życie zawieszenie broni w konflikcie sowiecko-japońskim, jaki od czterech miesięcy trwał na terytorium Mongolii. Po przegranej bitwie pod Chałchin-Goł Japończycy musieli uznać przewagę Armii Czerwonej i zrezygnować z ekspansji na kierunku północnym.
Erich Koch należał do najbardziej okrutnych i brutalnych nazistowskich dygnitarzy. Do NSDAP wstąpił w 1922 r. Po dojściu nazistów do władzy w 1933 r. został nadprezydentem Prus Wschodnich. W latach 1941-1944 był również szefem Zarządu Cywilnego Okręgu Białystok i komisarzem III Rzeszy na Ukrainę. Ponosił współodpowiedzialność za zbrodnie ludobójstwa dokonane podczas wojny na ludności polskiej, żydowskiej i ukraińskiej. Po zakończeniu działań wojennych ukrywał się na terenie Niemiec Zachodnich.
Wybuch wojny w krótkim czasie izolował od reszty kraju Wybrzeże. Do południa 1 września opanowany został Gdańsk, gdzie Niemców zaskoczyła kilkugodzinna obrona gmachu polskiej poczty i skuteczny opór garnizonu Westerplatte.
Niemiecki zamysł zakładał szybkie dotarcie do Warszawy z północy i południowego-zachodu i równoczesne okrążenie trzonu sił polskich w łuku Wisły. Rolę pomocniczą odgrywało uderzenie na Lwów, wyprowadzone z północno-zachodniej Słowacji. Obszar leżący na wschód od Narwi, Wisły i Sanu, zgodnie z ustaleniami z 23 sierpnia, miała zasadniczo opanować Armia Czerwona.