To trochę niesprawiedliwe mówić, że znaleźli coś, a jeszcze tego nie pokazali – powiedziała PAP Anna Domińska, córka Lecha Wałęsy i jednocześnie szefowa jego gdańskiego biura. Na mojego ojca zostało powiedziane już wszystko, ale mało jest potwierdzonych informacji - dodała.
Znalezienie dokumentów dotyczących Lecha Wałęsy jest szczególnie ważne dla tych, którzy przez 35 lat podlegali propagandzie, mającej podważyć oczywiste fakty - ocenił Andrzej Gwiazda. "W tej chwili margines działania tej propagandy ubeckiej został sprowadzony do zera" - dodał.
Ujawnione w czwartek przez IPN materiały dotyczące współpracy Lecha Wałęsy ze Służbą Bezpieczeństwa zbliżają nas do prawdy historycznej - ocenił senator PiS, prof. Jan Żaryn. Jak dodał, dla historyków IPN treść materiałów nie jest jednak zaskoczeniem.
Zobowiązanie do współpracy z SB podpisane Lech Wałęsa "Bolek", teczka personalna i teczka pracy tajnego współpracownika z lat 1970-76 są w dokumentach z domu Kiszczaków - podał IPN. Wałęsa zapewnia: "nie może być żadnych materiałów mojego pochodzenia" i zapowiada, że udowodni to w sądzie.
Solidarność na czele z Lechem Wałęsą stworzyła polską wolność; nie ma żadnych podstaw do rewidowania historii - tak do ujawnionych w czwartek dokumentów odniósł się senator PO Jan Rulewski. Rzecznik PO Jan Grabiec apelował, by w sprawie Wałęsy "nie ferować przedwczesnych ocen".
To w fakcie, że Lech Wałęsa zaprzeczał agenturalnej przeszłości, a nie w samej współpracy z SB leży największe nieszczęście - przekonuje szef partii KORWiN i twórca pierwszej po 1989 r. uchwały lustracyjnej Janusz Korwin-Mikke.
Nie może być żadnych materiałów mojego pochodzenia. Gdyby były, nie byłoby potrzeby podrabiać. W sądzie to udowodnię - napisał w czwartek przed południem na portalu społecznościowym wykop.pl Lech Wałęsa, który przebywa za granicą.
Informacje o skali operacji, liczbie uczestniczacych żołnierzy i szczegóły taktyczne przynoszą przeanalizowane dotąd dokumenty ilustrujące przebieg tzw. obławy augustowskiej, czyli sowieckiej operacji z lipca 1945 roku przeciwko niepodległościowemu podziemiu. Dokumenty odkryte na rosyjskich stronach internetowych pochodzą z archiwów ministerstwa obrony Rosji.