17 września 1939 r., łamiąc polsko-sowiecki pakt o nieagresji, Armia Czerwona wkroczyła na teren Rzeczypospolitej Polskiej, realizując tym samym ustalenia zawarte w tajnym protokole paktu Ribbentrop-Mołotow. Konsekwencją sojuszu dwóch zbrodniczych totalitaryzmów był rozbiór osamotnionej w walce Polski.
Podczas prac ekshumacyjnych prowadzonych przez Instytut Pamięci Narodowej we Lwowie-Hołosku dotychczas podjęto szczątki 97 osób pogrzebanych w pojedynczych pochówkach - poinformował w czwartek (17 września) IPN.
Niemiecka prasa pisała o rzekomych aktach sabotażu ze strony Wojska Polskiego czy o polskich samolotach, które miały przekroczyć granicę ze Związkiem Sowieckim. Była to próba zrzucenia odpowiedzialności na stronę polską za agresję sowiecką 17 września 1939 roku - mówi PAP historyk dr Wojciech Grott.
Wielkopolski żołnierz Piotr Konieczka mógł być pierwszym bohaterem II wojny światowej; w nocy 1 września 1939 r. zginął podczas niemieckiego ataku na urząd celny w Jeziorkach, na dawnej niemiecko-polskiej granicy. Żołnierz osłaniał odwrót załogi urzędu.
Prezydent Karol Nawrocki na Westerplatte podczas obchodów 87. rocznicy wybuchu II wojny światowej zaapelował do kanclerza Niemiec o załatwienie sprawy reparacji. Premier Donald Tusk podkreśla, że ofiara polskich żołnierzy na Westerplatte pójdzie na marne, jeśli pozwolimy na odrodzenie się faszyzmu.
Młodzi Niemcy nie wiedzą zbyt dużo o tym, co się wydarzyło 1 września 1939 r.; nie interesuje ich bilateralna historia polsko-niemiecka, szukają nowego spojrzenia na przeszłość - powiedziała PAP dr Agnieszka Pufelska, historyczka Nordost-Institut. Niemcy chcą postrzegać siebie także jako ofiary II wojny - zauważyła.
Bohaterska obrona Westerplatte – polskiej placówki wojskowej w Wolnym Mieście Gdańsku stała się jednym z symboli II wojny światowej. Od ostrzału z dział okrętu Schleswig-Holstein groźniejszy dla polskich obrońców był atak z powietrza. O tym, że zdobycie Westerplatte nie będzie łatwym zadaniem, Niemcy przekonali już pierwszego dnia.
Rankiem 1 września 1939 roku na najdalej wysuniętym na zachód odcinku polskiej granicy stanął z bronią w ręku i zginął od niemieckiej kuli strażnik graniczny Antoni Paluch. Bohater wojny obronnej 1939 roku z Silnej (Lubuskie) został pochowany obok Niemca, którego najpewniej zastrzelił.