IPN wznowił śledztwo ws. fizycznego i psychicznego znęcania się nad abp. Antonim Baraniakiem. Po internowaniu prymasa Stefana Wyszyńskiego, którego biskup był sekretarzem, komunistyczna bezpieka próbowała zmusić go torturami do złożenia obciążających prymasa zeznań.
Kard. Stefan Wyszyński szanował i rozumiał historię. Mówił, że powstania narodowe są, by budzić uśpionego ducha narodu. I takie też było jego zadanie – powiedział prezes IPN Jarosław Szarek podczas poniedziałkowej konferencji naukowej na UKSW.
Blisko 50 obrazów z wizerunkami Maryi koronowanymi przez kard. Stefana Wyszyńskiego znajdzie się na wystawie "Królowa Polski o wielu obliczach", którą od czwartku będzie można oglądać na Jasnej Górze. To jeden z elementów obchodów 300-lecia koronacji Cudownego Obrazu.
3 sierpnia 1901 r. w miejscowości Zuzela nad Bugiem urodził się kard. Stefan Wyszyński, nazywany Prymasem Tysiąclecia. Wyszyński był nie tylko wybitnym przywódcą duchowym, ale i mężem stanu, autorytetem moralnym, duchowym współtwórcą przemian społecznych, które doprowadziły do upadku komunizmu w Polsce.
„[Stefan] Wyszyński propaguje niedoskonałość i nietrwałość ustroju socjalistycznego. Jako alternatywę stawia ustrój oparty o doktrynę społeczną Kościoła kat[olickiego]. Koncepcje i kierunki jego działalności podporządkowane są celom aktywizowania działalności Kościoła i zaznaczenia wszechstronnej obecności Kościoła w życiu społecznym, ekumenicznym, moralnym i politycznym narodu. Przeciwstawia się tendencjom afirmacji ustroju i współdziałania z władzami państwowymi.
Polacy deklarują znajomość postaci Kościoła XX wieku, mających istotny udział w obaleniu komunizmu; niemal wszyscy rozpoznają Jana Pawła II (99,2 proc.), ks. Jerzego Popiełuszko (98,7 proc.) oraz kardynała Stefana Wyszyńskiego (97,7 proc.) - wynika z badania Fundacji Energia dla Europy.
28 maja mija 35. rocznica śmierci kard. Stefana Wyszyńskiego, nazywanego Prymasem Tysiąclecia. Wyszyński był nie tylko wybitnym przywódcą duchowym, ale i mężem stanu, autorytetem moralnym, duchowym współtwórcą przemian społecznych, które doprowadziły do upadku komunizmu w Polsce.
Władze PRL sięgały po wszelkie możliwe środki, by w 1966 roku przyćmić kościelne obchody 1000-lecia chrztu Polski. Koszty propagandy nie grały żadnej roli, mało brakowało, a na Jasnej Górze zagrałby zespół The Beatles – opowiada prof. Jerzy Eisler, dyrektor oddziału IPN w Warszawie.
W okresie obchodów milenijnych pomiędzy prymasem Stefanem Wyszyńskim a środowiskiem „Znaku” występowało napięcie w kwestii tego, jakie formy i treści należy wspierać w polskiej religijności – powiedział PAP prof. Andrzej Friszke.