Trzeba tu ręki Komendanta, człowieka, któremu prawie zupełnie mogę zaufać – pisał żołnierz Legionów Polskich Władysław Broniewski, jeden z bohaterów zbioru biografii uczestników walk o niepodległość, w PRL autor propagandowych wierszy o Stalinie, ulubieniec polskich komunistów.
Tacy ludzie jak Wałęsa, Geremek, Mazowiecki i Michnik w planach Jaruzelskiego mogli wrócić do polityki i trafić do parlamentu, ale nie pod szyldem dawnej „Solidarności” – mówi PAP prof. Antoni Dudek, historyk z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego. 30 lat temu, 21 lipca 1988 r., mecenas Władysław Siła-Nowicki dostarczył szefowi MSW, gen. Czesławowi Kiszczakowi, poufny list Lecha Wałęsy zawierający zgodę na podjęcie rozmów politycznych. Był to początek drogi do spotkań w Magdalence i okrągłego stołu.
Kilkaset osób wzięło udział we wtorek w obchodach stulecia rewolucji październikowej w Mińsku. Uroczystość – jak podkreśliły niezależne media – trwała jednak zaledwie 15 minut, po czym jej uczestnicy szybko się rozeszli.
Komunistyczna Partia Federacji Rosyjskiej upamiętniła we wtorek w Moskwie pochodem i wiecem setną rocznicę przewrotu bolszewickiego z 1917 roku. Lider KPRF Giennadij Ziuganow poinformował, że lokalne organizacje wsparły jego kandydaturę w wyborach prezydenckich.
Do zasobu archiwalnego Instytutu Pamięci Narodowej trafi dokumentacja, która - według specjalistów IPN - jest prawdopodobnie częścią kartoteki wywiadu Armii Krajowej. Dokumenty dotyczą m.in. osób zaangażowanych w ruch komunistyczny na terenie Warszawy.
PPR nie była partią, lecz grupą dywersyjną, nie była polska, lecz sowiecka i nie miała nic wspólnego z polskimi robotnikami – mówi dr Piotr Gontarczyk z IPN, autor książki „Polska Partia Robotnicza. Droga do władzy 1941-1944”. 75 lat temu, 5 stycznia 1942 r. w Warszawie działacze komunistyczni powołali Polską Partię Robotniczą.
Pogrom kielecki został przez komunistów brutalnie wykorzystany do bezpardonowego ataku na podziemie niepodległościowe oraz Kościół katolicki na czele z prymasem Augustem Hlondem i biskupem kieleckim Czesławem Kaczmarkiem – mówi prof. Jan Żaryn z UKSW.
Nie ma żadnych dowodów, że pogrom kielecki był ubecką prowokacją - mówi prof. Marcin Zaremba z Instytutu Historycznego UW. Trudne do zrozumienia jest prześladowanie Żydów po doświadczeniu Holokaustu. Stąd pojawianie się spiskowych wyjaśnień - dodaje.