Prokurator IPN skierował w środę do sądu wniosek o aresztowanie Romana S. - b. funkcjonariusza MO, który jest podejrzany m.in. o strzelanie w grudniu 1981 r. do protestujących górników kopalni „Wujek”. We wtorek b. zomowiec usłyszał zarzut popełnienia zbrodni komunistycznej.
Prokurator Instytutu Pamięci Narodowej przedstawił we wtorek w katowickim IPN zarzut Romanowi S., b. funkcjonariuszowi MO, który jest podejrzany m.in. o strzelanie w grudniu 1981 r. do protestujących górników kopalni Wujek. Prokurator wskazał, że jest to zbrodnia komunistyczna, będąca zbrodnią przeciwko ludzkości.
Osądzenie oskarżonych o udział w największej zbrodni stanu wojennego – strzelaniu do górników w kopalniach „Wujek” i „Manifest Lipcowy” – okazało się niezwykle trudne. W ciągu 30 lat od upadku PRL wielokrotnie podejmowano próby pociągnięcia do odpowiedzialności sprawców tej tragedii.
W Chorwacji zatrzymano Romana S. - byłego funkcjonariusza plutonu specjalnego MO, podejrzanego o strzelanie do górników kopalni „Wujek” - dowiedziała się PAP. Sprawiedliwości stanie się zadość - ocenił dla PAP minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro.
Kilkadziesiąt relacji świadków tragicznych wydarzeń w kopalni Wujek - strajkujących górników, okolicznych mieszkańców, a także m.in. udzielających im pomocy medyków - znalazło się w książce "Wujek '81. Relacje" wydanej przez Śląskie Centrum Wolności i Solidarności (ŚCWiS).
Obok Śląskiego Centrum Wolności i Solidarności przy katowickiej kopalni Wujek powstał mural upamiętniający dziewięciu górników, zastrzelonych podczas krwawej pacyfikacji zakładu na początku stanu wojennego. Autorem malowidła jest francuski artysta o pseudonimie „Al Sticking”.
Strajkujący przeciw władzy PRL robotnicy pokazali, że przemocy trzeba się przeciwstawiać; że nie ma ceny, której nie byłoby warto zapłacić za niepodległość - powiedział w czwartek szef MON Antonii Macierewicz podczas ceremonii wręczenia medali „Za Zasługi Dla Obronności Kraju”.
Modlitwą i Apelem Pamięci przed Krzyżem-Pomnikiem przy katowickiej kopalni Wujek upamiętniono w sobotę dziewięciu górników, którzy zginęli od milicyjnych kul podczas pacyfikacji strajkującej kopalni na początku stanu wojennego.