Drugi tom listów Marii Dąbrowskiej i Anny Kowalskiej obejmuje jeden rok ich znajomości - 1946 - ale był to czas w ich związku intensywny emocjonalnie, w którym Anna urodziła dziecko, a Maria przyjęła to źle. Burza namiętności i urażonych ambicji nie stawia autorki „Nocy i dni” w dobrym świetle.
19 maja 1965 r. zmarła Maria Dąbrowska, autorka „Nocy i dni”, pięciokrotnie nominowana do literackiego Nobla. Jej szanse przekreślił recenzent Akademii, który napisał że „nie rozumie, dlaczego jej dzieło, liczące 2250 stron, nosi tytuł »Noce i dnie«, skoro nocą nic się nie dzieje”.
Właśnie wydany pierwszy tom niepublikowanych dotąd listów pisarek i kochanek Marii Dąbrowskiej i Anny Kowalskiej kończy się w najbardziej dramatycznym momencie - Anna jest w ciąży, a Maria nie może tego zaakceptować. Dzieje ich miłości to 20 lat życia i ponad 2,3 tys. listów.
Nie siadam w fotelu Marii Dąbrowskiej. Wkroczyłem w ten jej świat trochę jak chuligan, ale prowadził mnie szacunek do Dąbrowskiej za głoszone przez nią poglądy na miłość – mówi PAP Michał Siegoczyński, reżyser spektaklu „Noce i dnie, czyli między życiem i śmiercią” w Teatrze im. Horzycy w Toruniu.
„I to jest właśnie istota mitu: mit pamięta. Ale mit pamięta co innego niż historia. Pamięta to, co jest osobistym ulubieniem i osobistą zgrozą, co wypływa z natury człowieka. Nie pamięta dokumentów, wyraża raczej sen niż jawę, postać rzeczy idealną, zarówno w złym, jak w dobrym, wyraża los nieprzetłumaczalny na żaden język historyczny, niezmienny los śmiertelników skazanych na wyżywanie się w walce ze śmiercią” – zapisała Maria Kuncewiczowa.
19 maja 1965 r. zmarła Maria Dąbrowska, autorka „Nocy i dni”, pięciokrotnie nominowana do literackiego Nobla. Jej szanse zwichnął recenzent Akademii, który napisał że „nie rozumie, dlaczego jej dzieło, liczące 2250 stron, nosi tytuł +Noce i dnie+, skoro nocą nic się nie dzieje”.