Nie jestem człowiekiem, który będzie robił rewolucję w IPN - zapewnił w czwartek w Senacie dr Mateusz Szpytma, kandydat na prezesa tej instytucji. Senator KO Sławomir Rybicki wyraził wątpliwość wobec jego kandydatury, podkreślając potrzebę odpolitycznienia Instytutu i przywrócenia go obywatelom.
Senat nie zgodził się w czwartek na powołanie dr. Mateusza Szpytmy na stanowisko prezesa Instytutu Pamięci Narodowej. W głosowaniu poparło go 38 senatorów, 50 było przeciw, 1 senator wstrzymał się od głosu. Oznacza to, że procedura związana z konkursem na prezesa IPN rozpocznie się od nowa.
Senat najprawdopodobniej nie wyrazi zgody na powołanie na prezesa IPN wybranego już przez Sejm na to stanowisko Mateusza Szpytmy - przeciw tej kandydaturze są mające większość kluby KO i Lewicy. Ale zwolennicy wyboru nie tracą nadziei.
Sejm powołał w piątek dr. Mateusza Szpytmę na prezesa Instytutu Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. Aby Szpytma objął urząd, jego kandydaturę musi zatwierdzić Senat. Premier Donald Tusk zapowiedział, że Koalicja Obywatelska nie zaakceptuje tej kandydatury w Senacie.
Premier Donald Tusk podkreślił, że są ważne powody, dla których klub KO nie zaakceptuje wyboru Mateusza Szpytmy na prezesa Instytutu Pamięci Narodowej w Senacie. Formalne ogłoszenie przez marszałka Sejmu, że został on wybrany jest przedwczesne, bo w Senacie nie uzyska akceptacji - podkreślił.
Historyk, obecny zastępca prezesa IPN dr Mateusz Szpytma został w piątek wybrany przez Sejm na prezesa Instytutu Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu.
Według jeszcze nieopublikowanych badań w zbrodni w Jedwabnem sprzed 85 lat brała udział grupa Polaków przywiezionych tam z zewnątrz, w tym niemiecki agent Mieczysław Kosmowski - powiedział PAP zastępca prezesa Instytutu Pamięci Narodowej dr Mateusz Szpytma.
Sejm najprawdopodobniej wybierze w piątek (15 maja) kandydata Kolegium IPN, dra Mateusza Szpytmę, na prezesa Instytutu. Popierają go bowiem kluby PiS i Konfederacji, a także koalicyjny PSL; poparcia nie wyklucza również Polska 2050. Problemem może się jednak okazać zatwierdzenie tej kandydatury przez Senat.
Ponad 170 osób, m.in. dr hab. Dariusz Libionka, prof. Barbara Engelking, prof. Andrzej Friszke, podpisało się pod apelem do parlamentarzystów, by nie popierali Mateusza Szpytmy na stanowisko prezesa IPN. Zarzucają mu, że jest jedną z twarzy „skrajnego upolitycznienia IPN, który stał się partyjną przybudówką PiS”.
Dr Mateusz Szpytma, obecny zastępca prezesa Instytutu Pamięci Narodowej, został we wtorek rekomendowany przez Kolegium IPN na prezesa tej instytucji – poinformował instytut na stronie internetowej. Rekomendację może przyjąć lub odrzucić Sejm RP.