To były czasy, kiedy w zasadzie nie powinno się myśleć o świętowaniu. Walczący o przeżycie ludzie nie powinni zastanawiać się, jak zdobyć tak mało z pozoru istotne rzeczy jak choinka czy opłatek, którym mogliby się podzielić przy wigilijnym stole. Szczególnie gdy brakowało im wszystkiego, a zwłaszcza jedzenia pozwalającego przeżyć kolejny dzień.
Muzeum Martyrologiczne w Żabikowie poinformowało o zakończeniu prac nad modernizacją wystawy stałej pt. „Reichsautobahnlagern. Obozy pracy przymusowej dla Żydów w Kraju Warty 1941-1943”. Z powodu pandemii placówka na razie pozostaje zamknięta.
Przedstawiciele społeczności gminy Brzeszcze upamiętnili w czwartek na cmentarzu w Jawiszowicach sierż. Alvina Ellina, członka załogi strąconego 17 grudnia 1944 r. w tym rejonie amerykańskiego bombowca. 19-latka, ratującego się na spadochronie, zastrzelił niemiecki żandarm.
Trwa remont Pomnika Martyrologii Dzieci w parku im. Szarych Szeregów w Łodzi. Obiekt, nazywany też Pomnikiem Pękniętego Serca, przypomina o działającym w Łodzi w latach 1942–1945 niemieckim obozie przeznaczonym dla polskich dzieci i młodzieży.
Muzeum w Pontevedra w hiszpańskiej Galicji zwróci Polsce dwa obrazy z XV w., które zostały skradzione przez Niemców w czasie II wojny światowej i które później trafiły do Hiszpanii – informuje agencję EFE dyrektor muzeum Juan Manuel Rey.
W piątek na facebookowym profilu łódzkiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej odbędzie się premiera filmu dokumentalnego o hitlerowskim obozie dziecięcym przy ul. Przemysłowej w Łodzi. W tym roku mija 78 lat od powstania miejsca, do którego trafiło ok. 3 tys. dzieci.
75 lat po wojnie stosunki polsko-niemieckie wciąż unurzone są w historii. Czy można się jednak dziwić, że w Polsce ciągle do tego wracamy? Jesteśmy od ponad 20 lat sojusznikami, łączy nas od 17 czerwca 1991 r. traktat o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy, ale w postawie strony niemieckiej wciąż istnieje coś, co wywołuje w Polsce nierzadko zafrasowanie i konsternację. Zwłaszcza że skutki wojny i okupacji Polska odczuwa do dziś, z czego nasi sąsiedzi zza Odry zdają się w ogóle nie zdawać sobie sprawy.
Debata online nt. książki dr. hab. Grzegorza Bębnika „Proskrypcja w nowej odsłonie. Niemieckie listy gończe w przededniu i początkach II wojny światowej” odbędzie się w środę. W książce ukazane zostało zastosowanie list proskrypcyjnych w niemieckiej polityce okupacyjnej na ziemiach polskich.
Na rozkaz Heinricha Himmlera w granicach Litzmannstadt Ghetto zaczął funkcjonować schowany obóz dla polskich dzieci. „Od grudnia 1942 roku aż do wyzwolenia miasta w styczniu 1945 funkcjonował w Łodzi obóz koncentracyjny dla polskich dzieci. Najmłodsze były niemowlętami, najstarsze miały szesnaście lat. Dwadzieścia pięć miesięcy głodu, bólu, upokorzeń, pracy ponad siły” – czytamy.