„Nie ulega wątpliwości, że piłka nożna to nasz sport narodowy. Z okazji stulecia PZPN chciałbym życzyć Reprezentacji jak najwyższego miejsca na Mistrzostwach Europy 2020” – tymi słowami premier Mateusz Morawiecki zwrócił się za pośrednictwem facebooka do środowiska piłkarskiego.
3 lipca mija 45 lat od spotkania podczas piłkarskich mistrzostw świata w RFN, w którym biało-czerwoni przegrali z gospodarzami 0:1. Okrzyknięty mianem „meczu na wodzie” pojedynek stanowi jedną z legend w historii polskiego futbolu.
Gdy jechali na mundial, niewiele od nich oczekiwano. Miesiąc wystarczył, by stali się narodowymi bohaterami. Na ulicach witały ich nieprzebrane tłumy, na salonach przyjmowali Edward Gierek i Piotr Jaroszewicz. 45 lat temu, 13 czerwca 1974 r., rozpoczęły się w Niemczech X Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej, na których polscy zawodnicy sensacyjnie zajęli trzecie miejsce.
Działacze międzynarodowej federacji piłkarskiej FIFA, przebywający w ten weekend w Oslo, ze zdziwieniem przyjęli wiadomość, że puchar zdobyty przez Norwegię za mistrzostwo świata w piłce nożnej kobiet w 1995 roku, który miał być im uroczyście zaprezentowany, zaginął bez śladu.
Przedstawiciele środowiska kibiców piłkarskich po raz 11. przybyli w sobotę na Jasną Górę. W 35. rocznicę śmierci ks. Jerzego Popiełuszki modlili się pod hasłem „Zło dobrem zwyciężaj", odwołując się też do duchowej spuścizny rtm. Witolda Pileckiego.
Polscy piłkarze razem ze sztabem szkoleniowym wybrali się w niedzielę do Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. W gronie zwiedzających nie było jednak Roberta Lewandowskiego i Artura Jędrzejczyka, którzy z powodu kontuzji opuścili już zgrupowanie reprezentacji.
Jakub Błaszczykowski w czwartkowym meczu Ligi Narodów z Portugalią (2:3) w Chorzowie zagrał po raz 103. w piłkarskiej reprezentacji, co jest rekordem w polskim futbolu. O jedno spotkanie wyprzedził Michała Żewłakowa. Pomocnik VfL Wolfsburg zdobył tego dnia bramkę, swoją 21. w kadrze narodowej.
W sobotę w nocy w wieku 88 lat zmarł Roman Korynt, były piłkarz reprezentacji Polski i Lechii – podała oficjalna strona gdańskiego klubu. W 1957 roku wystąpił na Stadionie Śląskim w Chorzowie w wygranym przez biało-czerwonych 2:1 meczu ze Związkiem Radzieckim.