W Zielonej Górze odbyły się w niedzielę uroczystości upamiętniające 61. rocznicę protestu mieszkańców w obronie domu katolickiego, który władze komunistyczne chciały zlikwidować. Do zajść z udziałem kilku tysięcy ludzi i milicji doszło 30 maja 1960 r.
Publikacja wydana przez Ośrodek KARTA to zbiór relacji uczestników wydarzeń, które miały miejsce po wyborach prezydenckich na Białorusi w 2020 r. „Poczuliśmy się ludźmi. Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego” – słowa Swiatłany Cichanouskiej można uznać za motto książki.
Chodzi wyłącznie o te przypadki, które nie licują z etosem nauczyciela – mówi minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek, odnosząc się do kontroli prowadzonych przez kuratorów w związku z trwającymi protestami. Dodaje, że są to incydentalne przypadki.
Chwycą się wszelkich sposobów, nie licząc się z żadnymi nakazami przyzwoitości. To jest grupa ludzi wyjęta w zasadzie z możliwości dyskusji – nie tylko z nimi – ale nawet o nich – tak w rozmowie z wPolityce.pl b. opozycjonista Andrzej Gwiazda określił protestujących w Gdyni przeciw wyrokowi TK ws. aborcji.
Podczas manifestacji w Gdyni przeciwko orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji zainscenizowano pochód ze zwłokami Janka Wiśniewskiego (właściwie Zbigniewa Godlewskiego), ofiary Grudnia 1970. „To ohydne” - skomentował zajście działacz opozycji w czasach PRL Krzysztof Wyszkowski.
Nie ma dość ostrych słów, by wyrazić oburzenie po sparodiowaniu przez uczestników manifestacji w Gdyni Zbyszka Godlewskiego, ofiary Grudnia 1970. A tak naprawdę wszystkich ofiar tego zrywu! – napisał w oświadczeniu przewodniczący NSZZ „Solidarność” Piotr Duda.
Prezydent wybrany w niedemokratycznych wyborach nie może zostać uznany za legalnie sprawującego władzę niezależnie od tego czy zaprzysiężenie będzie potajemne, czy oficjalne - oświadczyło Ministerstwo Spraw Zagranicznych w kontekście środowych wydarzeń na Białorusi.
Szef Solidarności Piotr Duda podziękował wszystkim bezimiennym uczestnikom protestów organizowanych latem 1980 r. Dzięki nim możemy dziś żyć w wolnym kraju – mówił podczas piątkowych uroczystości 40. rocznicy strajku w fabryce Fazos w Tarnowskich Górach.
Szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz ocenił w niedzielę w Muninie (Podkarpackie), że w Polsce, oprócz Ludowców, nikt nie pamięta o strajkach chłopskich w 1937 roku. Nie ma ich godnego upamiętnienia – dodał.
Z inicjatywy Śląskiego Centrum Wolności i Solidarności, kultywującego pamięć m.in. o narodzinach Solidarności i tragedii w katowickiej kopalni Wujek na początku stanu wojennego, powstaje aplikacja na smartfony pod nazwą mPamięć, przybliżająca wydarzenia sprzed blisko 40 lat.