W czwartek, 1 stycznia, odbyła się uroczysta ceremonia zmiany polskiej flagi powiewającej nad Pałacem Prezydenckim w Warszawie. Ceremonia ma się odbywać co sobotę. Decyzją prezydenta Karola Nawrockiego zdjęte flagi trafią do szkół, strażaków, służb, wspólnot lokalnych, instytucji państwowych w całej Polsce.
Policja zabezpieczyła w piątek kije bejsbolowe z wizerunkami znaku Małego Powstańca i Polski Walczącej, a także inne materiały, które trafią do Prokuratury Rejonowej Szczecin-Niebuszewo. Po analizie zapadnie decyzja, czy wszcząć śledztwo w tej sprawie.
Ochroną prawną powinien być objęty nie tylko znak Polski Walczącej, ale także inne symbole, które można identyfikować z Powstaniem Warszawskimi i Polskim Państwem Podziemnym - wskazuje MSWiA w piśmie do resortu sprawiedliwości, do którego dotarła PAP.
Premier Donald Tusk powiedział w piątek, że nie podoba mu się kampania referendalna PiS w Warszawie, w której użyto m.in. plakatów z literą "W". Dodał, że on nigdy nie miał skłonności do nadużywania symboli patriotycznych w bieżącej polityce.
Powstańcy warszawscy zwrócili się o zaniechanie wykorzystywania symbolu "W" do celów politycznych; odnieśli się w ten sposób do użycia symbolu w kampanii PiS ws. odwołania prezydent Warszawy. PiS nie wycofa się z zachęcania do udziału w referendum za pomocą plakatów z literą "W".