Ziarna uprawianych zbóż, chleb, owoce z sadów i wszystkie postne potrawy musiały się znaleźć się na dawnym wigilijnym stole mieszkańców świętokrzyskiej wsi. "Aby ich nie zabrakło w całym następnym roku" – wyjaśnił etnograf z Muzeum Wsi Kieleckiej Leszek Gawlik.
Dyktator Antonio de Oliveira Salazar kierował się ideą funkcjonowania Portugalii w oparciu o koncepcję opiekuńczego państwa i gospodarki narodowej. Ograniczanie obcych wpływów dotyczyło także rodzimej kuchni, nawet wigilijnego menu.
Budowę jednej z największych w Polsce szopek bożonarodzeniowych zakończyli bernardyni w sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej. Wypełniła ona część wnętrza bazyliki Matki Bożej Anielskiej. Wierni zobaczą ją podczas pasterki. Na razie jest zasłonięta kotarą.
Największe na świecie włoskie świąteczne ciasto, panettone, serwowano w niedzielę w Mediolanie. Baba o wysokości ponad 2 metrów, ważąca 140 kilogramów została pokrojona na 1400 kawałków, którymi częstowano w słynnym pasażu handlowym, Galerii Wiktora Emanuela II.
Tradycyjne, nawet stuletnie śląskie szopki bożonarodzeniowe, zwane betlejkami, a z drugiej strony szopki afrykańskie, m.in. z Nigerii i Kenii – od środy będzie można oglądać na wystawie "Pod betlejemską gwiazdą – Boże Narodzenie bez granic" w Muzeum Górnośląskim w Bytomiu.
Słomiane ozdoby na choinkę są zakorzenione w polskiej tradycji. Nasi przodkowie ubierali choinkę w ozdoby czerpane z natury - z sadu, lasu czy pola. Przede wszystkim korzystano ze słomy, która zawiera w sobie bardzo bogatą, głęboką treść – mówi PAP etnograf Aldona Plucińska.
Zamiłowanie do tworzenia szopek przejąłem od ojca- powiedział PAP szopkarz Zbigniew Gillert, który od 1968 r. bierze udział w Konkursie Najpiękniejszych Szopek w Krakowie. Jak przyznał, przygotowania do zrobienia dużej szopki musi zacząć zaraz po Nowym Roku
Ludowe wierzenia związane z Bożym Narodzeniem dotyczyły urodzaju, wróżb matrymonialnych, pogody i ochrony od złego. "Starano się za pomocą przeróżnych zabiegów magicznych zapewnić sobie zdrowie, szczęście i pomyślny przebieg następnego roku" – mówi etnograf.
Szopkarstwo to gigantyczna praca, do której potrzebna jest pasja – mówi PAP Maciej Moszew, który od 56 lat bierze udział w Konkursie Szopek Krakowskich i aż 33 razy zdobył w nim najwyższe laury. Zrobienie szopki na konkurs zajmuje mu ok. 4 tys. godzin.