Obchody świąt Bożego Narodzenia czerpią z tradycji grecko-rzymskiej natomiast Wielkanocne - z tradycji żydowskiej. Boże Narodzenie jest radosne i prostsze w odbiorze niż Wielkanoc, dlatego niestety łatwiej poddaje się komercjalizacji – mówi ks. dr Marcin Wysocki z Instytutu Historii Kościoła i Patrologii KUL.
Początek święta Bożego Narodzenia sięga 328 r.; na początku miało ono charakter lokalny, ograniczony do Betlejem; w 335 r. zwyczaj świętowania dotarł do Rzymu, a stamtąd do innych krajów - mówi ks. prof. Józef Naumowicz, autor książki "Prawdziwe początki Bożego Narodzenia".
Spożywanie podczas Wigilii potraw z maku i grzybów, miało umożliwić kontakt ze zmarłymi - uważa etnograf, kierownik Białostockiego Muzeum Wsi dr Artur Gaweł. Przypomina, że dawniej kolacja wigilijna pełniła funkcję wieczerzy zadusznej.
Nie roznoszę jedynie prezentów, lecz chcę spełniać marzenia ludzi o lepszym życiu - mówi w wyjątkowym świątecznym wywiadzie dla PAP Mikołaj z Rovaniemi w Finlandii. Jak podkreśla, pomimo iż trudno mu zliczyć, ile świąt przeżył, to na emeryturę się nie wybiera.
Święta Bożego Narodzenia niosą ogromny i pozytywny ładunek emocjonalny, a nie są tak wielkim wyzwaniem dla naszego sumienia jak Wielkanoc, dlatego większość z nas woli te zimowe święta – ocenia historyk z Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach dr Jacek Kurek.
Kutia, którą ciskało się o sufit, by wróżyć urodzaj; postny barszcz zamiast siemieniotki czy grzybowej oraz pierogi na różne sposoby – to wigilijne dania, które na Śląsku Opolskim rozpropagowali po II wojnie światowej przybyli na te ziemie Kresowianie.
Wigilia to dzień poprzedzający święto Bożego Narodzenia. Nazwa pochodzi od łacińskiego słowa "vigilare", to znaczy: czuwanie, stanie na straży, bycie gotowym. Wigilią nazywana jest także uroczysta wieczerza, do której zasiada się o zmroku w gronie najbliższych.
Tylko nieliczni prawosławni z północno-wschodniej Polski świętują Boże Narodzenie 25-26 grudnia. Zdecydowana większość wiernych Cerkwi w Podlaskiem Boże Narodzenie obchodzi bowiem według kalendarza juliańskiego, czyli trzynaście dni później.