Świętujący Wielkanoc wierni Cerkwi w paschalny wtorek modlą się za zmarłych i odwiedzają groby bliskich. Niektórzy przynoszą pisanki, by z bliskimi, którzy odeszli, symbolicznie dzielić się radością Zmartwychwstania.
W Koprzywnicy strażacy ochotnicy podczas procesji rezurekcyjnej podtrzymują tradycję „bziukania”. Zwyczaj polega na wydmuchiwaniu nafty na płonące pochodnie. Tradycja znajduje się na liście niematerialnego dziedzictwa UNESCO.
Urodzaju gospodarzom, a pannom i kawalerom zmiany stanu cywilnego życzyły kompanie wołoczebników, czyli grupy mężczyzn, które niegdyś w Wielkanoc chodziły po wsiach w Podlaskiem, śpiewając wiosenne życzenia. Tradycja wiosennego kolędowania jest wskrzeszana w regionie od kilkunastu lat.
Ponad 60 palm wielkanocnych zgłoszono w tym roku do konkursu organizowanego przez Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu. Rozstrzygnięcie nastąpi podczas „Niedzieli Palmowej w skansenie” 29 marca. Największa konkursowa palma ma niemal trzy metry. O nagrodach zdecydują zwiedzający.
Polka Renata Rynkiewicz z Wileńszczyzny kontynuuje trwającą od 1861 r. rodzinną tradycję wicia palm. Departament Mniejszości Narodowych przy rządzie Litwy odznaczył ją Srebrną Odznaką Honorową „Za zasługi”. Przed dwoma laty odznaczenie to otrzymała jej mama Stanisława, a przed rokiem siostra Alina.
Wielkanoc to najważniejsza i najstarsza uroczystość w Kościele katolickim. Kościół świętuje tego dnia Zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa, czyli Jego przejście od śmierci do życia. Prawda ta jest fundamentem i istotą wiary chrześcijańskiej.
W sobotę strażacy z Koprzywnicy (Świętokrzyskie) ponownie rozświetlą procesję Wigilii Paschalnej. Druhowie, nazywani "bziukaczami", będą oświetlać drogę kapłanowi niosącemu monstrancję, wydmuchując ustami naftę na płonące pochodnie. Nietypowa tradycja ma ponad 100 lat.
Od ponad pięciu lat czynione są starania, aby tradycja wicia wileńskiej palmy – wałeczka z suchokwiatów naturalnych i farbowanych zakończonego „mietliczką” - została wpisana na listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego UNESCO. Agata Granicka, twórczyni ludowa i wileńska palmiarka w siódmym pokoleniu, w rozmowie z PAP wyraża nadzieję, że „uda nam się to osiągnąć już w przyszłym roku”.