W końcu czerwca wizytę w Polsce złoży zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego abp Światosław Szewczuk. Tematem jego rozmów z przedstawicielami polskiego episkopatu będzie m.in. przypadająca w tym roku 70. rocznica rzezi na Wołyniu. W 1943 r. ukraińscy nacjonaliści zamordowali na Wołyniu – według różnych źródeł – ok. 30-60 tys. Polaków. Obecne działania obu Kościołów moją być kolejnym krokiem do pojednania obu narodów.
O pojednanie i wzajemne wybaczenie krzywd zaapelowała do Polaków i Ukraińców Wołyńska Rada Kościołów w związku z tegoroczną 70. rocznicą zbrodni na Wołyniu. Pod posłaniem podpisali się m.in. biskupi Kościołów prawosławnych oraz Kościoła rzymskokatolickiego. Hierarchowie podkreślili, że "poszukiwanie przyczyn czy (osób) winnych tych straszliwych wydarzeń, do których dochodziło w historii między Ukraińcami i Polakami jest trudne i bolesne", jednak "wszyscy powinniśmy je oceniać w duchu przykazań chrześcijańskich: miłości do Boga i bliźniego".
Zaniepokojenie związane z zaostrzaniem sytuacji wokół 70. rocznicy zbrodni wołyńskiej wyrazili w czwartek znani ukraińscy działacze społeczni, zgromadzeni w komitecie na rzecz porozumienia między narodami. Komitet, w którego skład wchodzi m.in. b. prezydent Ukrainy Leonid Krawczuk, zaapelował do władz Polski i Ukrainy o przyspieszenie prac nad wspólnym oświadczeniem w sprawie konfliktu ukraińsko-polskiego lat II wojny światowej i po jej zakończeniu, oraz o wspólne ustanowienie dnia pamięci i pojednania narodów dwóch państw.
Ambasador RP w Kijowie Henryk Litwin uważa, że najbliższe miesiące w stosunkach polsko-ukraińskich będą okresem oczekiwania na los popieranej przez Polskę umowy stowarzyszeniowej Ukraina-UE i czasem upamiętnienia 70. rocznicy zbrodni wołyńskiej. PAP: Jak ocenia pan postępy Ukrainy w realizacji zadań, niezbędnych do podpisania w listopadzie umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską?
Przeciwko upolitycznianiu historii wypowiedziało się we wtorek Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy w reakcji na przygotowywaną w Sejmie RP uchwałę upamiętniającą 70. rocznicę zbrodni popełnionej na Polakach przez ukraińskich nacjonalistów na Wołyniu.
Inicjatywa podjęcia przez Sejm uchwały o zbrodni ludobójstwa popełnionej przez ukraińskich nacjonalistów na ludności polskiej wywołała na Ukrainie oburzenie nacjonalistycznej partii Swoboda i radość polityków Partii Regionów prezydenta Wiktora Janukowycza. Żadne inne ugrupowanie parlamentarne nie odniosło się do planów polskich posłów, dotyczących planów upamiętnienia przypadającej w tym roku 70. rocznicy zbrodni wołyńskiej. Komentatorzy mówią, że na Ukrainie nie ma jeszcze warunków do dojrzałej dyskusji na temat tych wydarzeń.
PSL, PiS i SP chcą upamiętnić 70. rocznicę rzezi wołyńskiej uchwałą Sejmu mówiącą o ludobójstwie UPA i ukraińskich nacjonalistów na ludności polskiej. Podkreślają, że inicjatywa nie jest wymierzona we współczesnych Ukraińców. "W związku z katastrofą smoleńską organizuje się marsze, a nikogo nie obchodzi, że w 1943 roku w bestialski sposób wymordowano 100 tys. ludzi. Natomiast tych, którzy mordowali, ubiera się w piórka bohaterów narodowych na Ukrainie. I świat o tym milczy" - tak potrzebę podjęcia w tym roku uchwały tłumaczył PAP poseł PSL Franciszek Stefaniuk.
Przed przypadającą w lipcu 70. rocznicą masowej akcji przeciw ludności polskiej na Wołyniu Synod biskupów Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego (UKGK) zaapelował o pojednanie, ustalenie prawdy o tych wydarzeniach i unikanie manipulowania ich pamięcią.
Wspólna pamięć o zbrodni wołyńskiej z 1943 r., bez jej zafałszowywania, to jeden z koniecznych warunków pełnego pojednania Polaków i Ukraińców - oświadczyli w środę w Warszawie uczestnicy Polsko-Ukraińskiego Forum Partnerstwa. W 2013 r. mija 70. rocznica zbrodni wołyńskiej, w wyniku której na Wołyniu i w Galicji Wschodniej zginęło od 100 do 130 tys. Polaków zamordowanych przez oddziały Ukraińskiej Armii Powstańczej i miejscową ludność ukraińską.
Rzeź wołyńska z lat 1943-44: dla Polaków - ludobójcza czystka etniczna licząca ponad 100 tys. ofiar, dla Ukraińców - specyficzna wojna AK z UPA, w której wzięła udział ludność cywilna. Spory historyków o Wołyń przedstawia najnowszy numer "Nowej Europy Wschodniej".