Na terenie dawnego ogrodu przy Areszcie Śledczym w Białymstoku rozpoczęły się w piątek poszukiwania szczątków ofiar zbrodni komunistycznych. Prace archeologiczne związane są ze śledztwami Instytutu; potrwają do końca miesiąca. Pierwsze szczątki już znaleziono. W lipcu w czasie badań sondażowych tam przeprowadzonych natrafiono na szczątki ludzkie, jedna ze znalezionych wówczas czaszek nosiła ślady postrzału w potylicę.
Tydzień pamięci ofiar represji totalitarnych organizuje od soboty obywatelska inicjatywa białoruska „O uratowanie memoriału Kuropaty”. Uczestnicy akcji będą m.in. sprzątać to uroczysko pod Mińskiem, gdzie spoczywają tysiące ofiar represji stalinowskich.
24 października rozpoczną się tygodniowe prace archeologiczne na terenie aresztu śledczego w Białymstoku, gdzie w lipcu w czasie badań sondażowych natrafiono na szczątki ludzkie - poinformował szef pionu śledczego IPN w Białymstoku Zbigniew Kulikowski.
Badanie śladów represji niemieckich i sowieckich w czasie II wojny św. i zbrodni komunistów po 1945 r. – to temat dwudniowej konferencji „Archeologia zbrodni”, rozpoczynającej się w czwartek w Łodzi. Wezmą w niej udział m.in. historycy, archeolodzy i medycy sądowi. Uczestnicy konferencji przedstawią, na przykładach wybranych projektów badawczych, aktualny stan wiedzy o miejscach odosobnienia, straceń, zagłady oraz pochówku ofiar represji totalitarnych, zlokalizowanych na terenie Polski i innych krajów Europy Środkowo-Wschodniej.
W poniedziałek nie doszło do zleconych przez warszawski sąd badań lekarskich gen. Wojciecha Jaruzelskiego, gdyż poinformował on, że uniemożliwiają to "aktualne zalecenia lekarskie". Sąd zwrócił się do biegłych o wyznaczenie nowego terminu badań.
Na Cmentarzu Komunalnym Doły w Łodzi odbędzie się w poniedziałek ceremonia pogrzebowa 49 ofiar reżimów nazistowskiego i komunistycznego. Szczątki ciał odnaleziono na terenie b. poligonu wojskowego Łódź-Brus. Tożsamości ofiar nie udało się ustalić. Zdaniem śledczych większość z nich (45 osób) straciła życie na początku II wojny światowej a oprawcami byli naziści. Pozostałe cztery zostały zamordowane przez komunistów.
Europejski Trybunał Praw Człowieka orzekł, że Polska naruszyła art. 2 europejskiej konwencji praw człowieka i podstawowych wolności, badając sprawę śmierci Grzegorza Przemyka. Postępowanie karne trwało zbyt długo i dlatego doszło do przedawnienia - uznał Trybunał. Według Trybunału przestępstwo Ireneusza K. (jeden z milicjantów, który pobił maturzystę) przedawniło się w wyniku zbyt długiego postępowania sądowego. ETPC zaznaczył, że było to częściowo spowodowane odmiennymi opiniami polskich sądów w kwestii przedawnienia karalności czynu.
Dla Polski kluczowe jest, by nie przegrywać przed ETPC takich spraw, jak ta dotycząca wyjaśniania zbrodni na Grzegorzu Przemyku - ocenił we wtorek prof. Ireneusz Kamiński z Instytutu Nauk Prawnych PAN i krakowskiego UJ. "Przegraliśmy nie dlatego, że nie podjęliśmy działań zmierzających do wyjaśnienia okoliczności zabójstwa, lecz dlatego, że polskie sądy nie wyciągnęły w sposób szybki konsekwencji prawnych wobec sprawców, w następstwie czego doszło do przedawnienia możliwości ścigania" - powiedział PAP Kamiński.