Ok. 20 osób przejdzie 70-km trasę z Oświęcimia do Wodzisławia Śląskiego, by upamiętnić ofiary ewakuacji więźniów Auschwitz, przeprowadzonej przez Niemców w styczniu 1945 r. – poinformował we wtorek organizator Marszu Pamięci Jan Stolarz.
Ponad stu Polaków skazał na śmierć policyjny sąd doraźny katowickiego Gestapo, który 5 stycznia 1945 r. obradował w niemieckim obozie Auschwitz. Przewodniczył mu szef Johannes Thuemmler. Po wojnie uniknął kary. Zmarł w 2002 r.
Niemiecki Trybunał Konstytucyjny odrzucił w piątek odwołanie byłego strażnika z niemieckiego nazistowskiego obozu zagłady Auschwitz-Birkenau Oskara Groeninga od decyzji sądu, zgodnie z którą mimo podeszłego wieku jest on zdolny do odbycia kary więzienia.
78 lat temu, 27 grudnia 1939 r. w Wawrze pod Warszawą Niemcy rozstrzelali 106 mężczyzn, wyciągniętych z mieszkań w trakcie nocnej obławy. Zbrodni tej dokonał oddział 31 pułku policji porządkowej w odwecie za zabicie dwóch niemieckich podoficerów, do których w wawerskiej restauracji strzelali kryminaliści.
70 lat temu, 22 grudnia 1947 roku, ogłoszone zostały wyroki w tzw. pierwszym procesie oświęcimskim niemieckich zbrodniarzy z obozu Auschwitz. Przed Najwyższym Trybunałem Narodowym w Krakowie stanęło 40 członków załogi obozowej, w tym były komendant Arthur Liebehenschel. 21 z nich zostało straconych.
W styczniu 1940 r. na terenie lasu położonego w podwarszawskiej gminie Jabłonna niemieccy okupanci dokonali egzekucji ludności cywilnej. Nieznana jest dokładna liczba ofiar oraz miejsca pochówku rozstrzelanych. Niedawno rozpoczęły się poszukiwania miejsc pochówku zamordowanych.
Szczątki siedmiu osób odkryli specjaliści Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN w ramach prac ekshumacyjnych przeprowadzonych w Czeremsze. Przeszukano miejsce, gdzie - według archiwaliów i przekazów - był grób osób rozstrzelanych przez Niemców w 1942 roku.
Stanisław i Franciszka Kurpielowie zostali pośmiertnie uhonorowani Krzyżami Komandorskimi Orderu Odrodzenia Polski za niesienie pomocy i ukrywanie ok. 30 Żydów podczas II wojny światowej. Odznaczenia z rąk wiceprezesa IPN odebrała w środę córka państwa Kurpielów Maria Tkaczyk.
56 lat temu, 15 grudnia 1961 r., sąd w Jerozolimie skazał na karę śmierci niemieckiego zbrodniarza Adolfa Eichmanna, szefa wydziału żydowskiego w Głównym Urzędzie Bezpieczeństwa Rzeszy, "mordercę zza biurka", odpowiedzialnego za śmierć milionów Żydów. Jego ciało zostało spalone a prochy wysypane do morza.