Ukraina uważa za ludobójstwo działania wojsk rosyjskich podczas obecnej wojny, ponieważ świadczą one, że celem Rosji jest zniszczenie tożsamości i języka narodu ukraińskiego – pisze Anton Drobowycz, szef Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej (UIPN).
Podczas debaty podsumowującej działania Centrum Lemkina dyrektor Instytut Pileckiego prof. Magdalena Gawin podkreśliła, że „Rosja nie tylko morduje i grabi, ale także kradnie pamięć”. Odpowiedzią na to musi być zbieranie indywidualnych świadectw zbrodni i ich upowszechnianie.
82 lata i 400 km dzielą Buczę od Katynia; dziś wszyscy mówią o podziale Ukrainy, a Polska, która była czterokrotnie dzielona przez Niemcy i Rosję, zrobi wszystko, aby jej sąsiad nie podzielił jej losu, aby Ukraina nie została zmieciona z mapy Europy przez te same siły – pisze w „Le Figaro” szef Instytutu Nowych Mediów Eryk Mistewicz.
Instytut Pileckiego w Berlinie, który zajmuje się badaniem historii XX wieku, w tym niemieckich nazistowskich zbrodni podczas II wojny światowej, wykorzystuje to doświadczenie, by zbierać zeznania uchodźców na temat zbrodni wojennych popełnionych na Ukrainie – informuje Agencja Reutera.
Ukraińskie MSZ stworzyło internetowe archiwum rosyjskich zbrodni wojennych; zebrane w nim dowody przekazują światu prawdę o okrucieństwach armii rosyjskiej w Ukrainie i gwarantują nieuchronność kary dla rosyjskich zbrodniarzy wojennych - poinformowała ambasada Ukrainy w Polsce.
Zbrodnia ludobójstwa to nie tylko bezpośrednie zabójstwa. Ludobójstwem mogą być także np. działania propagandystów. Nie tylko ten, kto pociąga za cyngiel, jest winny ludobójstwa, ale również ci, którzy biorą w tym świadomy udział – mówi PAP Eryk Habowski, prawnik z Centrum Dokumentowania Zbrodni Rosyjskich w Ukrainie im. Rafała Lemkina, powołanego w Instytucie Pileckiego.
Bucza, Irpień, Hostomel, Motyzin tworzą mapę ludobójstwa w Europie XXI wieku. W obliczu tego niewyobrażalnego okrucieństwa Rosji powinno nas interesować tylko jedno: jak skutecznie zatrzymać wojnę na Ukrainie. Nie da się tego załatwić polubownie – powiedział w piątek premier Mateusz Morawiecki.
Międzynarodowy Trybunał Karny (MTK) 2 marca wszczął śledztwo, dotyczące domniemanych rosyjskich zbrodni popełnionych na Ukrainie. MTK ma uprawnienia do rozpoznawania przypadków zbrodni wojennych, ludobójstwa i zbrodni przeciwko ludzkości. Pojawiają się też inne inicjatywy mające wyjaśnić i osądzić przypisywane Rosjanom zbrodnie, m.in. masowe morderstwa cywilów w Buczy.
Chcielibyśmy, żeby sprawcy zbrodni wojennych dokonywanych w Ukrainie, łącznie z najwyższymi przedstawicielami Rosji, stanęli przed trybunałem międzynarodowym - powiedział we wtorek szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Paweł Soloch.
Polscy prokuratorzy zwrócili się do strony ukraińskiej deklarując pomoc przy wyjaśnieniu zbrodni wojennych w Buczy w Ukrainie - poinformowała w poniedziałek Prokuratura Krajowa. Dodała, że analogiczną deklarację skierowano do Międzynarodowego Trybunału Karnego.