We wtorek przypada ostatni dzień roku według kalendarza juliańskiego, z którego polska Cerkiew korzysta przy ustalaniu dat większości świąt religijnych. W części kraju, zwłaszcza w regionie północno-wschodnim, to okazja do zabawy na balach i prywatkach jak w tradycyjnego sylwestra.
Jukace powitają na ulicach Żywca 2026 rok. W sylwestrową noc odwiedzą zabawy i złożą tam życzenia. Zdaniem rzecznika władz miasta Mariusza Hujdusa tradycja powitania Nowego Roku może sięgać czasów potopu szwedzkiego. Jukacem może być jedynie kawaler z dzielnicy Zabłocie.
Bajerowanie czyli dzwonienie z kościelnej wieży, pieczenie nowolatka i wróżenie - takim zwyczajom hołdowali dawniej Warmiacy w Sylwestra. Wierzono, że wraz z początkiem nowego roku, wszystko co złe, się kończy.
Noworoczne zwyczaje wiążą się z przesileniem zimowym, czyli z pożegnaniem starego i powitaniem nowego porządku - powiedziała PAP etnolożka dr Aleksandra Krupa-Ławrynowicz. Rytuały naszych przodków miały pomóc w zachowaniu tego, co było dobre w mijającym roku i przywołać szczęście na rok następny.
W nadbużańskich Sławatyczach (Lubelskie) Brodacze żegnają mijający rok i witają nowy. Według tradycji przez ostatnie trzy dni grudnia młodzi mężczyźni ubrani w wysokie, kolorowe czapy i długie, lniane brody wyruszają na ulice, aby kolędować, zaczepiać panny i dzieci oraz składać mieszkańcom życzenia.