Gdyby chcieć wskazać na jakąś postać biblijną, którą zdawał się rozumieć najlepiej i która mu była najbliższa, z całą pewnością byłby nią Hiob - pisał o nim Antoni Libera. 13 kwietnia 1906 roku urodził się Samuel Beckett, irlandzki pisarz, noblista - „przyrodni brat wszelkich nędzarzy”.
Nad moją śmiercią niechaj nikt się nie wygłupia – pisał w wierszu „Postscriptum do mojego życia” Józef Wittlin. Poeta, prozaik i tłumacz zmarł 29 lutego 1976 roku. „Boga widzę czasem, ale bliźniego ciągle” - zapisał w 1953 roku szukając drogi do swego chrześcijaństwa.
26 lutego 2016 roku zmarł Karl Dedecius, Łodzianin, uczestnik bitwy pod Stalingradem, jeniec sowieckich łagrów, tłumacz literatury polskiej - twórczości m.in. Adama Mickiewicza, Wisławy Szymborskiej, Tadeusza Różewicza, Zbigniewa Herberta i Stanisława Jerzego Leca - kawaler Orderu Orła Białego.
Prapremiera „Internatu” i spotkanie z jego autorem Serhijem Żadanem to dwa wydarzenia, na które Teatr Jaracza w Łodzi zaprosi widzów w najbliższy weekend, przypadający w przeddzień rocznicy pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę.
31 stycznia 1985 r. zmarł Józef Mackiewicz, pisarz, świadek ekshumacji ofiar zbrodni katyńskiej w maju 1943 r. i – w październiku tego roku – masakry Żydów w podwileńskich Ponarach. Wedle ujawnionych niedawno akt Akademii Szwedzkiej w 1975 r. był nominowany do literackiej nagrody Nobla.
18 stycznia 2026 r przypada 20. rocznica śmierci księdza Jana Twardowskiego. Poeta, serdeczny, ujmujący człowiek był wybitnym kaznodzieją, na którego kazania do kościoła wizytek w Warszawie przychodziły tłumy. - W życiu - mówił ks. Twardowski - najważniejsze jest samo życie. A zaraz potem miłość.
Uważał, że pistolet to jedyne narzędzie dialogu z komunizmem - ocenił Szczepan Twardoch. Nie ma większej hańby i upokorzenia dla człowieka, jak być obywatelem sowieckim - pisał Sergiusz Piasecki, jeden z patronów roku 2026, naoczny świadek narodzin bolszewickiego państwa totalitarnego.
9 stycznia 1876 roku urodził się Adolf Nowaczyński, pisarz, satyryk i publicysta, autor felietonów i dramatów, związany z Narodową Demokracją. Jego - przemilczane przez wiele lat w PRL-u - nazwisko przywołał Stefan Kisielewski, mówiąc o „dyktaturze ciemniaków”.
Przesłanie „Opowieści wigilijnej” o potrzebnie ludzkiej dobroci trafia do serc czytelników od ponad 180 lat – powiedział w rozmowie z PAP Michael Barrett z Muzeum Charlesa Dickensa w Londynie. Przyznał, że problem ubóstwa dzieci, który skłonił pisarza do napisania opowiadania, „wciąż jest aktualny”.