Towarzystwo Jana Karskiego upomina się o pamięć o Zygmuncie Gralińskim, polskim dyplomacie, który swoim wystąpieniem 14 grudnia 1939 roku przyczynił się do wykluczenia ZSRR z Ligi Narodów po napaści tego kraju na Finlandię.
PAP została w piątek uhonorowana Medalem 75-lecia Misji Jana Karskiego za „dokumentowanie obecności tego bohatera ludzkości w przestrzeni publicznej ojczyzny” oraz za „służbę informowania opinii publicznej”. Dziedzictwo Karskiego jest dla nas, jako dziennikarzy, niezwykle ważne - powiedział red. naczelny PAP Wojciech Tumidalski.
PAP została uhonorowana Medalem 75-lecia Misji Jana Karskiego za „dokumentowanie jego obecności w przestrzeni publicznej Jego Ojczyzny” i za „służbę informowania opinii publicznej po transformacji ustrojowej 1989 r., w szczególności zaś kontynuację linii programowej Polskiej Agencji Telegraficznej”.
W 95. rocznicę uruchomienia na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie Studium Dyplomatycznego, którego tradycje kontynuuje dziś Wydział Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu im. Iwana Franki, placówkę tę uhonorowano Medalem 75-lecia Misji Jana Karskiego.
Apel o beatyfikację Jana Karskiego wystosował do metropolity łódzkiego Grzegorza Rysia emerytowany dyrektor walczącej z antysemityzmem amerykańskiej Ligi Przeciw Zniesławianiu Abraham Foxman. Karski, podczas wojny kurier polskiego podziemia, jako jeden z pierwszych przedstawił aliantom relację o eksterminacji Żydów.
Jan Karski zmarł 13 lipca 2000 roku w Waszyngtonie. Był emisariuszem Polskiego Państwa Podziemnego. Za swoją działalność w czasie wojny został uhonorowany m.in. w Polsce, USA i Izraelu.
Dzięki Janowi Karskiemu przywódcy Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii dowiedzieli się o dokonywanym przez Niemców holokauście. Jednak jego dramatyczne apele o ratunek dla narodu żydowskiego nie przyniosły rezultatów – większość rozmówców nie dowierzała jego doniesieniom lub je ignorowała.
Miłość Poli Nireńskiej i Jana Karskiego była wyboista. Ich relacja odbiegała od romantycznych klisz. To była raczej miłość pełna wzajemnej troski o siebie – powiedziała w Kulturalnym Piątku w Studiu PAP Ula Ryciak, autorka książki „Rozbici. Nireńska i Karski”.