Toruń, 16 kwietnia 2026 r. Archeolog podczas pracy na stanowisku archeologicznym na Bulwarze Filadelfijskim obok hotelu Bulwar w Toruniu. Fot. PAP/Agnieszka Bielecka
Archeolodzy z UMK prowadzą badania w Starym Toruniu, miejscu pierwszej lokacji Torunia nad Wisłą. W jednym z wykopów odkryto pozostałość dużego budynku, być może domu ówczesnego wójta, a w drugim pozostałości dwóch fos. Poszukiwane są relikty kościoła i folwarku krzyżackiego.
- To ważne miejsce z tego powodu, że jest to - jakby nie było - punkt, w którym zaczęła się historia dzisiejszego Torunia. Przez wiele dziesiątków lat poszukiwane było miejsce, gdzie była pierwotna lokacja Torunia. Wiadomo było ze źródeł pisanych, historycznych, a także z wiedzy ogólnej, że Toruń został założony najpierw nad Wisłą, i po jakimś czasie - mówi się o kilku, kilkunastu latach - przeniesiony w miejsce obecne - powiedział PAP archeolog prof. Jacek Bojarski, kierownik badań.
Obecne badania prowadzone są na terenie miejscowości Stary Toruń w gminie Zławieś Wielka. Z centrum toruńskiej Starówki wpisanej na listę światowego dziedzictwa UNESCO do miejsca wykopów archeologicznych jest ok. 13 kilometrów. Można tę trasę pokonać autem, ale kawał drogi do samych wykopalisk wiedzie przez pola przy wale przeciwpowodziowym, chroniącym przed wylewami wezbranej Wisły.
- Miejsce to zostało całkowicie zapomniane. Mówiło się wśród historyków, że gdzieś obok Górska, w miejscowości Stary Toruń, wychodzą jakieś relikty architektury, ale i po tym ślad zaginął. W końcówce XX wieku archeolodzy, którzy chcieli to miasto odkryć na nowo, nie byli w stanie tego punktu wskazać - podkreślił naukowiec. Z pomocą przyszły zdjęcia lotnicze i badania geofizyczne, które ujawniły widoczne z góry ślady w postaci tzw. znamion wegetacyjnych.
Badania geofizyczne ujawniły anomalie magnetyczne będące świadectwem występowania pod ziemią pozostałości pierwotnego miasta, czyli pierwszej lokacji Torunia. Archeolodzy założyli dotychczas trzy wykopy.
- W dwóch natrafiliśmy na arcyważne rzeczy. W jednym z nich odkryliśmy pozostałości dwóch fos o szerokości przynamniej 10 metrów i głębokości 2,5 metra. W drugim wykopie mamy pozostałość budynków, niewykluczone, że bardzo ważnego, bo jego rozmiary są duże. Jeszcze nie wiemy, czy jest to część podpiwniczona, jak wyglądała góra, bo teren rozpoznany jest w niewielkim fragmencie, ale już na tej podstawie można sądzić, że był to budynek duży, a więc ważny - ocenił prof. Bojarski.
Podkreślił, że hipotezy wskazują na jego powiązanie z władzami pierwotnego miasta. - Może był to dom wójta. Tak się przypuszcza, że wójtowie jako zasadźcy otrzymywali zazwyczaj największą parcelę i mogli sobie wybudować największy dom, bo oni byli namiestnikami władcy, który terenem kierował i miasto zakładał - wskazał archeolog.
W trzecim wykopie naukowcy liczą na odkrycie pozostałości architektury - być może kościoła albo folwarku krzyżackiego.
- To miejsce nie było do tej pory zlokalizowane. Domniemywano, że jest to gdzieś między Portem Drzewnym, a Górskiem. Teraz wiemy, że jest to właśnie to miejsce, możemy określić jego wielkość, bo mamy pozostałości fos, które ogradzały to miasto od strony zachodniej i północnej. Możemy domyślać się, gdzie były bramy. Możemy też wstępnie jakoś mówić o rozkładzie zabudowy. Już wiemy sporo - podsumował kierownik badań.
Obecne pozwolenia na badania obowiązuje do końca kwietnia, ale z uwagi na prywatną własność terenu prowadzone są rozmowy o możliwości kontynuacji działań archeologów w kolejnych tygodniach. Celem jest napisanie początków historii Torunia, bo z pierwszego okresu lokacyjnego dotychczas zachowało się najmniej źródeł materialnych.
Tomasz Więcławski (PAP)