Uroczystość wręczenia medali Virtus et Fraternitas w Belwederze. Fot. PAP/Leszek Szymański
Osoby zaangażowane przede wszystkim w pomoc polskim dzieciom ofiarom dwóch totalitaryzmów: sowieckiego i narodowosocjalistycznego zostały uhonorowane medalami Virtus et Fraternitas. Medal przyznaje Prezydent RP na wniosek Instytutu Pileckiego. Uroczystość odbyła się w czwartek w Warszawie w Belwederze.
Medale przyznano Polakom oraz przedstawicielom innych narodów zaangażowanych w niesienie pomocy, głównie najmłodszym oraz dorosłym deportowanym, uchodźcom, żołnierzom, a także uciekinierom z obozów pracy. Wśród odznaczonych większość stanowili obcokrajowcy, którzy poświęcili się pomocy Polakom. Medale przedstawicielom rodzin odznaczonych wręczyła podsekretarz stanu w kancelarii Prezydenta Agnieszka Jędrzak.
„Dzisiejsza uroczystość, oprócz tego, że stanowi pośmiertne oddanie sprawiedliwości dziejowej tym skromnym uczestnikom historii, jest również momentem, kiedy po wielu latach symbolicznie może wybrzmieć ich głos. To właśnie dzisiaj ich zasługi są ukazane i nagłośnione w należnym miejscu i we właściwej oprawie. Rzeczpospolita Polska oddaje im hołd, dziękując za odwagę, ofiarność i chrześcijańskie miłosierdzie, z jakim przyjmowali naszych rodaków, których represje i strach przed zniewoleniem wygnały z kraju” - napisał prezydent Karol Nawrocki w liście do uczestników uroczystości.
Dyrektor Instytutu im. Witolda Pileckiego w Warszawie Karol Madaj podkreślił, że do grona odznaczonych Medalem Virtus et Fraternitas dołączyli kolejni „bohaterowie XX wieku, z których możemy brać przykład i wyciągać lekcję na przyszłość”.
W imieniu odznaczonych głos zabrał Kōichirō Hirayama z Japonii, przedstawiciel rodziny Narinobu Hirayama, który jako prezes Japońskiego Czerwonego Krzyża organizował po 1920 r. pomoc dla polskich sierot z Syberii.
Przyznał, że zanim skontaktował się z nim Instytut Pileckiego, niewiele wiedział o związkach Kōichirō Hirayamy z Polską. - Dopiero po otrzymaniu tej wiadomości zacząłem dokładniej zgłębiać historię naszej rodziny oraz życiorys Narinobu. Wówczas dowiedziałem się, jak znaczącą rolę odegrał on w niesieniu pomocy polskim dzieciom - powiedział. Dodał, że najbardziej poruszyło go to, "że mimo upływu ponad stu lat pamięć o tych wydarzeniach jest w Polsce wciąż żywa".
Medalem Virtus et Fraternitas uhonorowane zostały m.in. osoby, które uratowały setki polskich dzieci z Syberii, w czasie rewolucji bolszewickiej w Rosji i w latach po niej następującej. Medal przyznano Annie Bielkiewicz i jej współpracownikowi Józefowi Jakóbkiewiczowi, którzy w ramach działania Polskiego Komitetu Ratunkowego Dzieci Dalekiego Wschodu skierowali w latach 1919–1922 do Tokio i Osaki w Japonii ok. 800 polskich dzieci z Syberii. W następnych latach sprowadzili do Polski kolejną ponad stuosobową grupę dzieci z sowieckiej Rosji.
Wyróżnieni zostali także ich japońscy współpracownicy: Tadanori Ishiguro, który zadecydował o udzieleniu pomocy polskim dzieciom sprowadzonym do Japonii przez Japoński Czerwony Krzyż; Narinobu Hirayama, który przyjmował kolejne transporty młodych uchodźców. Medal przyznano także Fumi Matsuzawa, pielęgniarce, która stała się symbolem poświęcenia Japończyków w opiece nad polskimi dziećmi. W jednym z tokijskich szpitali opiekowała się najciężej chorymi na tyfus małymi Polakami. Sama również zaraziła się tyfusem i zmarła.
W grupie odznaczonych znaleźli się ponadto Klára Andrássy Odescalchi, węgierska arystokratka, współtwórczyni Węgiersko-Polskiego Komitetu Opieki nad Uchodźcami w czasie II wojny światowej; Lorna Bale i Ann Jacques, które w Nowej Zelandii 1941 roku powołały do życia Polish Army League (Ligę Armii Polskiej); Adolf i Hans Dahlowie oraz Niels Jørgensen - po zajęciu Norwegii przez Niemców - pomogli polskim jeńcom zbiegłym z obozów; polskim uciekinierom pomoc nieśli również Erling Berg Leif Myklebust z Norwegi.
Medal przyznano także Emilowi Voglowi, lekarzowi żydowskiego pochodzenia deportowanemu z Pragi do łódzkiego getta, a następnie skierowanemu do niemieckiego obozu dla polskich dzieci w Łodzi, gdzie szerzył się tyfus. Vogl nie tylko leczył dzieci, ale też z narażeniem życia organizował przemyt brakujących leków.
Kolejną uhonorowaną była Zofia Teliga deportowana przez sowietów w głąb ZSRS. W Turkiestanie organizowała na szeroką skalę pomoc dla Polaków, a po zawarciu w 1945 roku polsko-sowieckiej umowy repatriacyjnej przyczyniła się do powrotu około 250 tysięcy rodaków.
Medalem wyróżniono Ukrainki: dwie Marie Trojan i Stefanię Mudrę deportowane w ramach stalinowskich represji w głąb sowietów. Uratowały one polskie dziecko i z narażeniem życia „przeszmuglowały” do ojczyzny.
Medal Virtus et Fraternitas wręczany jest przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej jako symbol pamięci i wdzięczności osobom, które niosły pomoc obywatelom polskim. Odznaczenie zostało ustanowione także z myślą o tych, którzy poza granicami naszego kraju, spontanicznie i dobrowolnie, pielęgnują pamięć o naszych Rodakach, którym nie było dane przeżyć wojny lub przymusowych deportacji.
Na awersie medalu przedstawiony jest orzeł biały według polskiego godła państwowego, poniżej którego widnieją dwie skrzyżowane gałązki palmowe, symbolizujące nagrodę i uznanie. Rewers medalu przedstawia postać kobiety ze stylizowaną włócznią św. Maurycego, najstarszym polskim insygnium państwowym, i wieńcem laurowym, symbolem zwycięstwa. Postać tę rozumiemy jako personifikację Polski, widniejącą w świetlistych zdobieniach przypominających anielskie skrzydła. W otoku medalu biegnie napis, będący cytatem słów Jana Pawła II: „Człowieka trzeba mierzyć miarą serca”. (PAP)
wnk/