Mozaika przedstawiająca Dionizosa, Pafos. Fot. Wikimedia Commons
Fragmenty amfory do transportu wina, datowanej na II w p.n.e., odnaleźli polscy archeolodzy w starożytnych ruinach cypryjskiego Pafos. Odkrycie to potwierdza, że odsłaniane przez nich domostwo pochodzi z czasów hellenistycznych, jest więc jednym z najstarszych zabudowań w Pafos.
W starożytności Cypr znajdował się najpierw na granicy wpływów bliskowschodnich i egipskich, a od II tysiąclecia p.n.e. - w obrębie cywilizacji greckiej. Olbrzymi wpływ na rozwój cywilizacyjny wyspy miały miasta portowe, w tym Nea Pafos. To prężne miasto powstało pod koniec IV wieku p.n.e. Z biegiem czasu stało się głównym ośrodkiem administracyjnym i politycznym hellenistycznego, a następnie rzymskiego Cypru.
Polscy archeolodzy historię Pafos odkrywają już ponad 60 lat. Obecnie pracują tam naukowcy z Centrum Archeologii Śródziemnomorskiej Uniwersytetu Warszawskiego i Uniwersytetu Jagiellońskiego. Połączoną ekspedycją kieruje prof. Ewdoksia Papuci-Władyka.
W ostatnich latach naukowcy prowadzą badania m.in. na zachodnim krańcu miasta. - Uchwyciliśmy tam dość dobrze zachowany narożnik, prawdopodobnie domu mieszkalnego. To znalezisko okazało się bardzo interesujące, bo materiał ceramiczny, który znajdujemy w tym wykopie, wskazywał, że mogła być to pozostałość z późnego okresu hellenistycznego - powiedziała PAP prof. Ewdoksia Papuci-Władyka.
Jak tłumaczy szefowa ekspedycji, ponieważ miasto to rozwijało przez setki lat - od IV w. p.n.e., to najwcześniejsza zabudowa z okresu hellenistycznego najczęściej jest przykryta przez późniejszą zabudowę rzymską. - Dodatkowo ta najwcześniejsza zabudowa nie zachowywała się, bo miasto często nawiedzały trzęsienia ziemi. Cypr jest położony w rejonie o dużej aktywności sejsmicznej. Nierzadko mieszkańcy na tych ruinach wznosili więc kolejne budowle, wykorzystując częściowo to, co się zachowało. Architektura, którą najczęściej oglądamy na Cyprze, to przede wszystkim pozostałości z czasów rzymskich. To, że natrafiliśmy na fragmenty budowli, które mogą być datowane na okres hellenistyczny, jest więc rewelacją. Tak dobrze zachowanych murów z okresu hellenistycznego nie ma w skali całego miasta - dodała.
W pozostałościach budowli archeolodzy już w poprzednich sezonach znajdowali fragmenty ceramiki, która wskazywała, że odkryte ruiny mogą pochodzić z okresu późnohellenistycznego. W zakończonym sezonie znaleźli kolejne. To przede wszystkim fragmenty ceramiki stołowej, która służyła jako zastawa do serwowania i spożywania posiłków oraz napojów. Są też amfory, w których transportowano najczęściej wino i oliwę.
- W okresie hellenistycznym amfory sprowadzane były do Pafos przede wszystkim z wyspy Rodos. Amfory rodyjskie bardzo często mają stempel urzędnika, który nadzorował na przykład ilość wina w amforze lub też inne procesy. Taki stempel z imieniem urzędnika bardzo dobrze nadaje się do ustalenia daty. Znaleziona przez nas amfora datowana jest około 117 r. p.n.e. Możemy więc powiedzieć z dużą pewnością, że te pozostałości, które odkryliśmy, pochodzą z II-I w. p.n.e. - wskazała prof. Papuci-Władyka.
W Pafos znajdowane są amfory nie tylko z Rodos, ale też z wysp Kos, Thassos, Lewantu, wybrzeża Morza Czarnego i innych ośrodków. Dzięki temu naukowcy wiedzą, że wymianę handlową miejscowi prowadzili z całym obszarem Egei, czyli Morza Egejskiego oraz innych regionów, z których sprowadzano również oliwę i inne produkty.
W Pafos odkrywane są pozostałości hellenistyczne, ale zwykle to mozaiki, terakoty, ceramika, lampki. - Obiekty architektoniczne mamy zachowane w miejscowościach takich, jak Kourion czy Amathus a także w Salaminie, czyli w części Cypru okupowanej przez Turcję. Natomiast w Pafos zachowały się nieliczne elementy z okresu hellenistycznego, ale nie ma tego dużo, a to co jest, jest słabo zachowane. Dlatego cieszymy się, że mamy tak znaczące pozostałości w naszym wykopie w Pafos, które może zmienią obraz początków architektury hellenistycznej na Cyprze - zaznaczyła archeolożka.
Badania w tym miejscu Polacy poprowadzą również w kolejnych sezonach. Zamierzają wyeksponować jak największą część odkrytego budynku, który prawdopodobnie był domem mieszkalnym. - Jest tam też bardzo interesująca pozostałość. Od poziomu ulicy, odkryliśmy pod domem dużą jamę czy podziemną komorę. Prawdopodobnie była to cysterna, czyli specjalna struktura, która służyła do gromadzenia wody, bo w Pafos i na całym Cyprze od zawsze był problem z wodą. W związku z tym już w starożytności gromadzono tam deszczówkę i robiono zapasy - opisała archeolożka.
Ewelina Krajczyńska-Wujec (PAP)