Wnętrze Biblioteki Uniwersyteckiej w Warszawie. Fot. PAP/Albert Zawada
W 2025 roku lekturę co najmniej jednej książki zadeklarowało 41 proc. Polaków powyżej 15 lat, to tyle samo co w poprzednim roku - wynika z badania zrealizowanego dla Biblioteki Narodowej. Pokazało ono, że wzrosło znaczenie bibliotek publicznych kosztem zakupów własnych i domowych księgozbiorów.
Lekturę co najmniej jednej książki w ciągu dwunastu miesięcy poprzedzających badanie zadeklarowało 41 proc. ankietowanych powyżej 15 r.ż., tyle samo co przed rokiem. Na takim samym poziomie jak przed rokiem kształtuje się też odsetek czytających względnie systematycznie, czyli osób, które sięgnęły po siedem lub więcej książek (7 proc.).
Niezmiennie częściej po książki sięgają kobiety (47 proc.) niż mężczyźni (34 proc.), a najwyższą aktywność czytelniczą wykazuje młodzież w wieku 15–18 lat (56 proc.) oraz mieszkańcy największych miast, powyżej 500 tys. osób (71 proc.).
Prawdopodobieństwo czytania rośnie wraz z poziomem edukacji i jest silnie powiązane z nawykami wyniesionymi z domu rodzinnego oraz wykształceniem rodziców.
Wśród najchętniej wybieranych gatunków dominuje literatura kryminalno-sensacyjna (27 proc.) oraz obyczajowo-romansowa i non-fiction (po 19 proc.).
Niekwestionowanym liderem wśród najpoczytniejszych autorów od 2019 roku pozostaje Remigiusz Mróz. W pierwszej piątce za 2025 rok znaleźli się także: Stephen King, Henryk Sienkiewicz, J.K. Rowling oraz Andrzej Sapkowski. Dalej są: Bolesław Prus, Katarzyna Bonda, Nicholas Sparks, George Orwell i Adam Mickiewicz.
Biblioteki publiczne to jedyne źródło książek, którego znaczenie wzrosło. W 2025 roku wskazało na nie 19 proc. czytelników, podczas gdy rok wcześniej było to 15 proc. Wynik ten po raz pierwszy przekroczył poziom sprzed pandemii (18 proc. w 2019 r.).
Jednocześnie odnotowano znaczący spadek popularności innych dróg zdobywania książek: liczba osób kupujących je osobiście spadła z 50 proc. do 43 proc., a otrzymujących w prezencie - z 34 proc. do 26 proc. Własne księgozbiory są coraz bardziej marginalizowane - w 2025 roku tylko 10 proc. czytelników sięgało po książki z domowej półki, podczas gdy jeszcze kilka lat temu (2019-2022) robił to co piąty badany.
Książki czytamy nie tylko w formie papierowej. W 2025 roku odnotowano pojawienie się e-booków i audiobooków czytanych lub słuchanych za pośrednictwem kodów dostępu otrzymanych w bibliotekach publicznych. Najliczniej – w porównaniu z odbiorcami innych gatunków - po lekturę w wersji cyfrowej sięgają czytelnicy fantastyki.
Największą popularnością w 2025 r. cieszyły się wyczekiwane premiery, takie jak „Rozdroże kruków” Andrzeja Sapkowskiego, oraz literatura faktu, m.in. bestsellerowe od 2023 r. „Chłopki” Joanny Kuciel-Frydryszak.
Biblioteka Narodowa prowadzi systematyczne badania czytelnictwa książek już od przeszło trzech dekad. Badanie zrealizowano metodą CAPI na reprezentatywnej próbie 2005 Polaków w wieku 15+. Jest ono częścią Narodowego Programu Rozwoju Czytelnictwa 2.0 na lata 2021–2025. Terenowy etap badania przeprowadziła firma Research Collective, natomiast założenia metodologiczne, kwestionariusz oraz analiza i interpretacja wyników powstały w Pracowni Badań Czytelnictwa BN. Jak wskazano, zgromadzone dane nie są tożsame ani z wynikami sprzedaży książek, ani ze statystykami wypożyczeń z bibliotek – chodzi bowiem o wszelkie praktyki czytania książek niezależnie od źródeł ich pochodzenia, formy edytorskiej czy typu motywacji lekturowej. (PAP)
miś/ ktl/ mow/