Tablica upamiętniająca Jana Józefa Lipskiego w Warszawie. Fot. PAP/Jacek Turczyk
Jan Józef Lipski to intelektualista, który wyprzedzał swoje czasy – powiedziała 25 maja Małgorzata Kidawa-Błońska, marszałek Senatu Rzeczypospolitej Polskiej podczas uroczystości upamiętniających 100. rocznicę urodzin opozycjonisty.
Senat RP przyjął przez aklamację uchwałę w 100. rocznicę urodzin Jana Józefa Lipskiego. Inicjatorem podjęcia prac nad uchwałą był Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych. Senatorowie podkreślili w uchwale, że Jan Józef Lipski pozostaje symbolem odpowiedzialności obywatelskiej, walki o wolność i wierności demokratycznym wartościom. W poniedziałek (25 maja) w Senacie odbyła się też konferencja poświęcona pamięci Lipskiego „Jaka ojczyzna? Jaki patriotyzm? Pamięci Jana Józefa Lipskiego”.
Małgorzata Kidawa-Błońska, marszałek Senatu Rzeczypospolitej Polskiej, podczas konferencji powiedziała, że on jak nikt inny w czasach Klubu Krzywego Koła, KOR-u czy Solidarności potrafił odnajdywać wspólny mianownik, którym były niepodległość i wolność. Nazwała go człowiekiem o żelaznych zasadach i życzliwego kompromisu.
Prof. Andrzej Friszke: Rola Jana Józefa Lipskiego polegała na budowaniu więzi, budowaniu języka i postaw etycznych.
- Jan Józef Lipski to także intelektualista, który wyprzedzał swoje czasy, zadając nam bardzo trudne pytanie. Jego esej „Dwie ojczyzny, dwa patriotyzmy” wywołał burzę sporów i sprowadził na autora mnóstwo krytyki. Czytany dzisiaj brzmi jak dzwonek alarmowy. Ostrzega przed szowinizmem i ksenofobią przebranymi w szaty patriotyzmu – powiedziała marszałek Senatu RP.
Prowadzący debatę dr Łukasz Garbal pytał, dlaczego postać Lipskiego nie jest powszechnie znana i dlaczego Jan Józef Lipski „z krystalicznym życiorysem i z niesamowitą zgodnością słów i czynów nie stał się bohaterem masowej wyobraźni jak przykład Pilecki”.
- Jan Józef w swoim wyglądzie i w sposobie zachowania, mówienia, odnoszenia się do ludzi był inteligentem – odpowiedział na to pytanie historyk prof. Andrzej Friszke.
- Nie był człowiekiem w typie demagoga, trybuna ludowego czy wodza na barykadzie. W związku z tym trudno oczekiwać, żeby był bohaterem tak zwanej masowej wyobraźni. Ale tamten czas o tyle był inny, że to był czas inteligencji. Wszystko co ważne w sensie politycznym i ideowym tworzyło się w środowiskach inteligencji. Do czasu „Solidarności” masy były raczej obserwatorami niż uczestnikami wydarzeń. A rola Jana Józefa Lipskiego właśnie w tym okresie politycznym inteligenckim była największa. Polegała na budowaniu więzi, budowaniu języka i postaw etycznych. To wszystko było ważne, właśnie przede wszystkim dla świata inteligenckiego i odnosiło się do dylematów, które w tym świecie były zasadnicze: jak daleko można pójść na kompromis, na ile można legitymizować system, cenzurę i tak dalej, a na ile trzeba się sprzeciwiać i jakimi metodami. Nie dziwię się, że w społeczeństwie masowym, w którym niestety inteligenckość nie jest cnotą, a raczej czymś, co się lekceważy, Jan Józef jest rzeczywiście trochę niezrozumiały - mówił o Lipskim prof. Friszke.
Prof. Andrzej Leder, filozof kultury, powiedział, że część Polaków czuje się skrzywdzonych i wykluczonych, dlatego w związku z ojczyzną przeżywają raczej gniew niż miłość. - Jak zaprosić ich do tej wspólnoty, którą projektował Jan Józef Lipski? - zastanawiał się Leder. - Otóż problem w dużym stopniu polega na tym, że niestety nacjonalizm ma dla tych ludzi propozycję. Nacjonalizm mówi, że nienawiść do obcych jest bardzo dobrą platformą tworzenia wspólnot politycznych. Miłość, o której mówi Lipski, miłość do ojczyzny czy miłość do człowieka w ogóle, jest dużo trudniejszym uczuciem, szczególnie kiedy przeżywa się poczucie krzywdy i związany z tym gniew. I to jest, wydaje mi się, problem, z którym jak na razie nie bardzo potrafi sobie strona demokratyczna w Polsce poradzić. Mnie osobiście wydaje się, że alternatywą jest przyszłość, to znaczy obietnica demokratycznej sprawiedliwości.
Zuzanna Dąbrowska, zastępczyni redaktora naczelnego Polskiej Agencji Prasowej i była działaczka opozycji demokratycznej, powiedziała, że Lipski był radykalny pod względem moralnym. - Wydaje mi się, że potrzebny jest radykalizm moralny, czyli taki, który pozwala przeciwstawiać się, kiedy w wyniku kompromisu albo źle postrzeganego własnego interesu otwiera się pole dla ksenofobii i nacjonalizmu. We współczesnej polityce brakuje mi postaw, które pozwalają nazywać rzeczy wprost i mówić: nie możemy tego zrobić, bo odbieramy komuś godność, którą potem przynoszą nacjonaliści. Na bagnetach albo w teczkach.
Michał Syska, zastępca szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, zwrócił uwagę, że tego typu uroczystości niosą ze sobą pułapkę, że ich bohater będzie traktowany jako rekwizyt historyczny, a chodzi o to, by myśli Lipskiego wyznaczały kierunki polityk publicznych oraz były polityczną i moralną busolą. - Zaryzykuję tezę, że te wszystkie poglądy Jana Józefa Lipskiego są aktualne zwłaszcza dzisiaj, gdy przeżywamy wielowymiarowy kryzys współczesnego globalnego kapitalizmu, który przejawia się w kryzysie migracyjnym, w kryzysie klimatycznym, w rosnących nierównościach oraz we wzroście tendencji nacjonalistycznych, autorytarnych i szowinistycznych.
Jak przypomniał Syska, że Lipski przestrzegał, że nierówności społeczne mogą być wstępem do dyktatury oraz sprzeciwiał się językowi skrajnej prawicy, która dehumanizuje i dyskryminuje ze względu na pochodzenie etniczne, społeczne, narodowe czy światopogląd religijny. - I dziś, gdy na całym świecie obserwujemy wzrost tendencji nacjonalistycznych i autorytarnych oraz swoisty sojusz finansowej oligarchii z politykami skrajnej prawicy, to właśnie w tekstach Jana Józefa Lipskiego możemy szukać inspiracji, jak uratować te wartości najważniejsze: wolność, demokrację i sprawiedliwość społeczną – powiedział zastępca szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych
Wcześniej tego samego dnia odbyły się obchody organizowane przez Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych: uroczystość upamiętniająca przy grobie Jana Józefa Lipskiego na Cmentarzu Powązkowskim oraz ceremonia złożenia wieńca pod tablicą ku czci Jana Józefa Lipskiego przy kamienicy przy ul. Konopczyńskiego 4a w Warszawie.
Jan Józef Lipski urodził się 25 maja 1926 roku w Warszawie. Był żołnierzem Armii Krajowej, uczestnikiem powstania warszawskiego, działaczem opozycji demokratycznej w PRL, publicystą, historykiem literatury, krytykiem, socjalistą i kontynuatorem niepodległościowego nurtu Polskiej Partii Socjalistycznej, założycielem i działaczem Komitetu Obrony Robotników, doradcą i działaczem „Solidarności”, a także senatorem I kadencji. Zmarł 10 września 1991 r.
irk/ aszw/