W chorzowskim skansenie rozstrzygnięto konkurs na najpiękniejsze kroszonki. Fot. Górnośląski Park Etnograficzny w Chorzowie
Prawie 50 osób wzięło udział w rozstrzygniętym w niedzielę (29 marca) w Muzeum „Górnośląski Park Etnograficzny w Chorzowie" wojewódzkim konkursie na górnośląskie kroszonki, czyli zdobione różnymi technikami wielkanocne jaja. Prace można teraz oglądać na pokonkursowej wystawie.
Konkurs, którego celem jest dokumentowanie i ochrona tradycyjnych technik zdobienia jaj wielkanocnych oraz popularyzacja dziedzictwa kulturowego Górnego Śląska, jest organizowany od lat 60. ubiegłego wieku. Po raz pierwszy rozstrzygnięto go w chorzowskim skansenie.
Jak ocenili przedstawiciele Muzeum „Górnośląski Park Etnograficzny w Chorzowie", tegoroczna, 36. edycja konkursu na najpiękniejsze kroszonki „nie tylko podtrzymała wysoki poziom artystyczny, ale również potwierdziła żywotność i znaczenie tej unikatowej dziedziny twórczości ludowej”.
Uczestnicy mogli zgłaszać autorskie prace wykonane na naturalnych jajach – maksymalnie po pięć kroszonek. W konkursie wzięło udział łącznie 49 uczestników, w tym czterech debiutantów. Kroszonki oceniane były w czterech kategoriach: rytowniczej, batikowej (jajka barwione po uprzednim pokryciu woskiem; wzór powstaje po usunięciu wosku), innymi tradycyjnymi technikami, a także zdobieniami nowatorskimi.
Najliczniej obsadzoną kategorią była technika rytownicza, w której swoje prace zaprezentowało 22 twórców. W kategorii techniki batikowej wzięło udział dziewięć osób. Najmniej uczestników, jedynie troje, zaprezentowało kroszonki stworzone tradycyjnymi metodami, stosując głównie technikę oklejania. Prace w technikach nowatorskich wystawiło do konkursu 15 uczestników, co - jak zauważyli organizatorzy - pokazuje rosnące zainteresowanie bardziej swobodnymi, współczesnymi formami zdobienia.
Magdalena Cielesta, kustoszka Muzeum „Górnośląski Park Etnograficzny” w Chorzowie na kilka dni przed ogłoszeniem nazwisk laureatów nagród informowała, że poziom konkursu był bardzo wysoki, a każda praca wymagała poświęcenia dużej ilości czasu. Ci z uczestników jury, którzy po raz pierwszy oceniali kroszonki byli zdziwieni precyzją, z jaką zostały wykonane zdobienia jaj. Uczestnicy konkursu to głównie osoby starsze, najstarszy z nich ma 90 lat - opowiadała kustoszka.
Nagrody w konkursie na górnośląskie kroszonki przyznano podczas organizowanego w niedzielę w chorzowskim muzeum wydarzenia pt. „Wielkanoc na Śląsku”. W jego programie znalazły się m.in. procesja z palmami, inscenizacje dawnych obrzędów wielkanocnych, warsztaty rękodzielnicze oraz jarmark. Patronat nad konkursem sprawowali: wojewoda śląski Marek Wójcik, marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa oraz Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia.
Konkursowe kroszonki będzie można oglądać na wystawie do 30 kwietnia.
Jak przypomina Muzeum Górnośląskie, zwyczaj malowania jaj narodził się na terenie sumeryjskiej Mezopotamii i rozpowszechnił się w starożytności na całym obszarze śródziemnomorskim. Najstarsze pisanki liczą ponad 5 tys. lat i pochodzą z terenów Mezopotamii, nieco późniejsze z Egiptu, Persji czy Rzymu. Do Europy zwyczaj zdobienia jajek przynieśli prawdopodobnie Persowie. Najstarsze pisanki na obecnych ziemiach polskich pochodzą z końca X w. z wykopalisk na Ostrówku w Opolu i w okolicach Wrocławia.
Od czasu zaadaptowania symboliki jajka przez chrześcijaństwo stało się ono symbolem zmartwychwstania. Uważane za symbol początku i źródła życia, króluje na wielkanocnym stole. W Wielką Sobotę jest święcone wraz z innymi potrawami. Tradycja takiego święcenia pochodzi ze średniowiecza.
Na Górnym Śląsku jeszcze na początku XX w. święcenie potraw nie było praktykowane we wszystkich domach. Również nie wszystkie rodziny dzieliły się jajkiem podczas składania życzeń przed śniadaniem wielkanocnym – w wielu domach spożywano jajecznicę lub jajko smażone na boczku ze szczypiorkiem.
Zdobione jajko wielkanocne nazywane jest zwyczajowo pisanką. Wyraz ten wywodzi się od jednej z kilku tradycyjnych technik zdobienia jajka – techniki batikowej. W technice tej rozgrzany wosk nanoszono na powierzchnię jajka specjalnym pisakiem, a czynność nazywano pisaniem. Z biegiem lat zaczęto tak nazywać każde zdobione jajko wielkanocne, niezależnie od techniki.
Muzeum Górnośląskie przypomina jednak, że funkcjonują nazwy szczegółowe, związane z konkretną techniką, czyli drapanki, oklejanki, naklejanki oraz kraszanki pochodzące od źródłosłowu krasić, czyli zdobić. Na Górnym Śląsku źródłosłów został przekształcony przez dialekt regionalny i stąd – kroszonki. (PAP)
kon/ jms/ mick/