W Tomaszowie Mazowieckim powstało Rondo Pamięci Ofiar Ludobójstwa na Wołyniu. Fot. UM Tomaszów Mazowiecki
Nowe rondo przy Arenie Lodowej w Tomaszowie Mazowieckim będzie nosić nazwę „Rondo Pamięci Ofiar Ludobójstwa na Wołyniu” - zadecydowali w piątek (3 lipca) tomaszowscy radni. Projekt uchwały, którą przyjęto przez aklamację, zgłosił prezydent miasta Marcin Witko.
Jak przekazała rzeczniczka tomaszowskiego urzędu miasta Joanna Budny, inicjatywa prezydenta Witki to wyraz pamięci i szacunku dla ofiar zbrodni dokonanych przez OUN i UPA na ludności polskiej podczas II wojny światowej. W jej uzasadnieniu wskazano, że nadanie tej nazwy ma służyć zachowaniu pamięci o ofiarach, budowaniu świadomości historycznej mieszkańców oraz przekazywaniu wiedzy kolejnym pokoleniom.
- To co ostatnio się dzieje w przestrzeni publicznej, uświadomiło mi, że trudno wymagać od kogoś pamięci o czymś, jeżeli samemu się niedostatecznie dobrze tę pamięć pielęgnuje. W Tomaszowie Mazowieckim nie ma żadnego miejsca upamiętniającego rzeź wołyńską - jedną z największych tragedii narodu polskiego, pełną okrucieństwa, którego doświadczały dzieci, kobiety, osoby starsze – mówił podczas obrad rady miejskiej Marcin Witko.
Prezydent Tomaszowa przypomniał też, że za kilka dni obchodzona będzie rocznica tzw. krwawej niedzieli - 11 lipca 1943 roku uważany jest przez historyków za moment kulminacyjny ludobójstwa dokonanego na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej w latach 1943–1945. Witko uznał zatem, że będzie to odpowiedni moment na upamiętnienie ofiar. Jak mówił, chodzi mu też o przekazywanie wiedzy o tragicznych wydarzeniach wszystkim tym, którym jej nie posiadają.
- Nie po to, żeby tworzyć barierę, ale po to, by budować przyjaźń, dobro, wzajemny szacunek, ale na podstawach najważniejszych, czyli na prawdzie – dodał prezydent Tomaszowa.
Radni Tomaszowa Mazowieckiego przyjęli uchwałę jednogłośnie.
Rzeź wołyńska - ludobójstwo dokonane przez ukraińskich nacjonalistów na Polakach mieszkających na Kresach Wschodnich w latach 1943-1945 - jest jednym z najbardziej dramatycznych wydarzeń II wojny światowej. Apogeum mordów nastąpiło 11 i 12 lipca 1943 r., kiedy Ukraińska Powstańcza Armia dokonała skoordynowanego ataku na Polaków w 150 miejscowościach. Według badaczy mogło wtedy zginąć około 8 tys. osób, których rozstrzeliwano albo zabijano przy użyciu siekier, wideł czy noży.
Łącznie od lutego 1943 r. do wiosny 1945 r. na Wołyniu i w Galicji Wschodniej zginęło ponad 100 tys. Polaków, zamordowanych przez oddziały UPA i miejscową ludność ukraińską. Zbrodnia wołyńska spowodowała polski odwet, w wyniku którego – według szacunków - zginęło 10-12 tys. Ukraińców.(PAP)
agm/ dki/