Na nowej wystawie „Szlachcic w podróży” w Muzeum Tradycji Szlacheckiej w Waplewie Wielkim (woj. pomorskie, ok. 20 km od Malborka), której wernisaż odbędzie się 7 lutego, zostaną pokazane m.in. powozy i akcesoria podróżne z dawnych czasów.
Aleksandra Poliwanowa z rosyjskiego Stowarzyszenia Memoriał powiedziała PAP, że polskie miejsca pamięci w Rosji są wśród tych, które po 2022 roku ucierpiały najbardziej. Zdaniem działaczki propaganda nie tyle ukrywa sowieckie represje, co stara się stworzyć wrażenie, że prawdy o nich nie ustalono.
Jeszcze tylko w niedzielę (1 lutego) w Muzeum Narodowym w Poznaniu (MNP) można oglądać dzieła Olgi Boznańskiej. Ekspozycję „Poznańska Boznańska” otwarto w listopadzie 2025 r. w związku z rocznicami 160-lecia urodzin i 85-lecia śmierci artystki.
83 lata temu Niemcy zdecydowali o przeniesieniu zakładów tekstylnych z getta warszawskiego do Poniatowej (Lubelskie) i utworzeniu tu obozu pracy przymusowej. Niespełna rok później, jednego dnia - 4 listopada 1943 r.- zamordowali tu prawie 15 tys. Żydów.
Jeśli chce się być fotografem, a nie użytkownikiem narzędzi rejestrujących, należy nauczyć się krytycznie patrzeć na świat. Taka refleksja nad rzeczywistością odróżnia fotografa od kogoś, kto po prostu ma aparat fotograficzny - ocenił w rozmowie z PAP fotograf Rafał Milach.
W dawnym domu rodziny Kossaków trwa remont związany z adaptacją budynku na cele muzealne. Kossakówka będzie trochę miejscem pracy twórczej, trochę wystawą – zapowiada dr Michał Niezabitowski, dyrektor Muzeum Krakowa, którego oddziałem stanie się dworek.
Miał szyk, wdzięk i klasę angielskiego lorda - 31 stycznia 1991 r. zmarł Mieczysław Voit, aktor znany z ról Kuno von Lichtensteina w „Krzyżakach”, księdza Suryna w „Matce Joannie od Aniołów” i profesora Dąb-Rozwadowskiego w „Alternatywy 4”. Rzadziej wspominane są jego wybitne kreacje sceniczne.
31 stycznia 1985 r. zmarł Józef Mackiewicz, pisarz, świadek ekshumacji ofiar zbrodni katyńskiej w maju 1943 r. i – w październiku tego roku – masakry Żydów w podwileńskich Ponarach. Wedle ujawnionych niedawno akt Akademii Szwedzkiej w 1975 r. był nominowany do literackiej nagrody Nobla.
Polska publiczność przyjęła „Metro” jak objawienie. I słusznie, bo ten musical był w Polsce objawieniem - pisał Daniel Wyszogrodzki. Niesłabnącą popularność „Metro” zawdzięcza przede wszystkim ekspresyjnej formie. Zakochały się w nim tysiące nastolatek, które dziś przychodzą do teatru ze swoimi dziećmi.