Za kilka lat nie będzie już nikogo, komu można by wypłacić odszkodowania za II wojnę światową - podkreśla dyrektor Niemieckiego Instytutu Spraw Polskich w Darmstadt Peter Oliver Loew. W rozmowie z PAP ocenia jednak, że szanse na zadośćuczynienie w tym roku są niewielkie, bo w Niemczech trwa kryzys polityczny.
Dwurnik malował polską zwyczajność, często wstydliwą, czy nawet ordynarną. Mówił, że obrazami wystawił rodakom pomnik, i sobie też przy okazji - powiedziała PAP Małgorzata Czyńska, autorka książki „Dwurnik. Robotnik sztuki”. Od piątku można oglądać jego prace na wystawie „Edward Dwurnik. Duma i wstyd” w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie.
Profesor Robert Traba z Instytutu Studiów Politycznych PAN uważa, że ziomkostwo wschodniopruskie nie kwestionuje polskości Mazur. W rozmowie z PAP tłumaczy jednak, że zmiana pokoleniowa w Związku Wypędzonych może doprowadzić do „większego wyeksponowania niemieckiej traumy” z okresu wysiedleń.
„Iliada” i „Odyseja" są lekturą na nasze czasy. To opowieści o tym, jakie katastrofy spadają na społeczność za sprawą jej własnych bohaterów – powiedział PAP historyk, badacz antyku prof. Marek Węcowski, autor książki „Homer na nasze czasy”.
Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości działania Warszawy warunkowała konieczność zintegrowania ziem po zaborach; na drodze do trwałego zbliżenia polsko-ukraińskiego stał ukraiński nacjonalizm, bezkompromisowo dążący do własnego państwa i polskie elity ziemiańskie, głównie konserwatywne, z Małopolski i Wołynia - powiedział PAP historyk z gdańskiego IPN Bartosz Januszewski.
Informowanie o wyraźnie mniejszych liczbach znalezionych szczątków ludzkich podczas ekshumacji prowadzonych na Wołyniu, niż szacowali wcześniej polscy historycy, na nowo rozpali spór polsko-ukraiński - ocenił w rozmowie z PAP dr hab. Tomasz Stryjek.
Przez lata przypisywano je Celtom, joannitom i Walończykom. Dziś wiadomo, że kamienne wały w Górach Izerskich są śladem wielowiekowej pracy osadników. Ale gdy naukowcy rozwiązali zagadkę ich pochodzenia, unikatowy krajobraz kulturowy znika. Dr Paweł Duma z Uniwersytetu Wrocławskiego opowiedział o tym PAP.
Polacy i Ukraińcy nadal za mało się znają, a pamięć o zbrodni wołyńskiej, która powinna być sakralna, stała się narzędziem polityków po obu stronach granicy – ocenił Walenty Wakoluk, Polak mieszkający od urodzenia na Wołyniu, założyciel i redaktor naczelny polsko-ukraińskiej gazety „Monitor Wołyński”. Dziennikarz i działacz polskich organizacji na Ukrainie podkreślił w rozmowie z PAP, że ekshumacje, pochówki i upamiętnienie ofiar powinny być wolne od polityki. Sam w 1943 r. stracił w zbrodni wołyńskiej pradziadka i dwie ciotki.
Ukraina uznaje zbrodnię wołyńską, a dowodem na to są poszukiwania szczątków Polaków, którzy w niej zginęli oraz wydane już pozwolenia na ekshumacje; pozwolenia te nadal będą wydawane – powiedział w wywiadzie dla PAP szef Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej (UINP) Ołeksandr Ałfiorow.
Historycy nie są od rozwiązywania sporów o historię, oni zajmują się tylko jej badaniem; to na elitach politycznych ciąży odpowiedzialność za tonowanie emocji – powiedział PAP ukraiński publicysta Antin Borkowski. Jego zdaniem Rosja może wykorzystać ten spór do własnych celów, może np. dojść do jakieś prowokacji.
Dzieci ukrywały się w zaroślach, budach dla psów i na bagnach. Widziały, jak mordowano ich bliskich. Wielu świadków po raz pierwszy opowiadało o tym dopiero po 80 latach – powiedziała PAP historyk Katarzyna Osowska-Wołos z IPN, autorka filmu dokumentalnego o zbrodni wołyńskiej „Zmarłych pogrzebać".