W Niemczech nie ma wiedzy o tym, że Polacy byli wśród tych, którzy wyzwolili Europę spod jarzma faszyzmu – powiedział w czwartek Markus Meckel podczas debaty, którą zorganizował berliński oddział Instytutu Pileckiego.
Manipulowanie historycznymi wydarzeniami, które doprowadziły do wybuchu II wojny światowej i podziału Europy to godna pożałowania próba fałszowania historii – głosi wspólna deklaracja szefów dyplomacji państw Europy Środkowej oraz USA z okazji 75. rocznicy zakończenia II wojny światowej.
Czy narody Europy Zachodniej pamiętają o wojnie tak samo, jak mieszkańcy środkowej i wschodniej części kontynentu? Kto kształtuje wyobrażenia o wydarzeniach II wojny światowej: historycy czy twórcy kultury masowej? Na te i inne pytania już w najbliższy piątek 8 maja odpowiedzi będą poszukiwać uczestnicy konferencji pt. „Brzemię zwycięstwa. II wojna światowa i jej skutki z perspektywy 75 lat od jej zakończenia”.
6 maja 1945 r. podpisano kapitulację Festung Breslau. Trwające ponad dwa miesiące oblężenie było jedną z ostatnich bitew II wojny światowej. Niemcy czyniąc z miasta twierdzę, skazali na gehennę kilkaset tysięcy mieszkańców ówczesnego Wrocławia.
Mauthausen-Gusen to miejsce ważne i święte dla nas, Polaków. Poniosło tu bowiem śmierć od 20 do 35 tys. naszych obywateli - napisał we wtorek w 75. rocznicę wyzwolenia obozu premier Mateusz Morawiecki. Ocenił, że Mauthausen-Gusen to niemiecki Katyń.
75 lat temu polscy żołnierze z Brygady Świętokrzyskiej NSZ wyzwolili w czeskim Holiszowie niemiecki obóz dla kobiet – przypomniał we wtorek wicepremier, minister kultury Piotr Gliński. Pamiętamy – tym bardziej, że długo o tym nie pamiętano – zaapelował.
75 lat temu więźniowie Mauthausen i Gusen zostali uwolnieni od straszliwej gehenny życia w obozach koncentracyjnych – lat katorgi i upodlenia. Dlatego naszym obowiązkiem jest pamiętać ich historię – wskazał wicepremier, minister kultury Piotr Gliński.