Oświadczenie ambasadorów Polski i Izraela w sprawie gloryfikacji na Ukrainie antypolskich i antysemickich działaczy nacjonalistycznych należy traktować ze spokojem – oświadczył ukraiński deputowany i przewodniczący grupy ds. kontaktów z Polską Mykoła Kniażycki.
Jesteśmy przygotowani na różne scenariusze i będziemy reagować odpowiednio w momencie, kiedy któryś z nich będzie realizowany przez stronę rosyjską - zapowiedział w piątek szef gabinetu prezydenta RP Krzysztof Szczerski odnosząc się do wypowiedzi prezydenta Rosji Władimira Putina.
Ambasadorowie Polski i Izraela na Ukrainie, Bartosz Cichocki i Joel Lion, skrytykowali w czwartek politykę władz Kijowa i Lwowa, które – jak oświadczyli – „celebrują historyczne postaci i wydarzenia, które należy raz na zawsze potępić”.
Mówienie o ludobójstwie dokonanym przez Ukraińców na Polakach to nieporozumienie - ocenił szef ukraińskiego IPN Anton Drobowycz. Jak mówił, "nie może być tak, że zbrodnie popełniały obie strony, a winna jest tylko jedna".
Około 1000 osób uczestniczyło w środę w Kijowie w marszu w 111. rocznicę urodzin przywódcy ukraińskich nacjonalistów Stepana Bandery. Akcję zorganizowała nacjonalistyczna partia Swoboda. „Nasza ziemia - nasi bohaterowie!” - skandowali jego uczestnicy. Nie doszło do incydentów.
Wtorkowe oświadczenie Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich w RP jest bardzo ważne – ostatecznie demaskuje manipulację notatką z rozmowy ambasadora Józefa Lipskiego, którą propagandowo próbował wykorzystać prezydent Rosji Władimir Putin – ocenił we wtorek wiceminister spraw zagranicznych Szymon Szynkowski vel Sęk.
Madrycki dziennik „La Razon”, przypominając we wtorek o objęciu przed 20 laty urzędu prezydenta Rosji przez Władimira Putina, pisze, że jego rzekome imperium jest fikcją, a „wielkość” państwa nie przekłada się na poprawę życia zwyczajnych obywateli.
Czyż trzeba przypominać o skutkach dla Polski: zniszczony kraj, podzielony pomiędzy III Rzeszę a ZSRS, 6 milionów zabitych Polaków, w tym 3 miliony Żydów – podkreślił we wtorek ambasador Francji w Polsce Frédéric Billet, zabierając głos w sprawie paktu Ribbentrop-Mołotow.
Jesteśmy tu w obronie dobrego imienia tych, którzy stworzyli armię, bo Polska podczas II wojny światowej została zaatakowana z dwóch stron – powiedział we wtorek pod pomnikiem Batalionów Chłopskich w Warszawie prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.