Parlament Europejski odrzucił w czwartek propozycję ograniczenia tzw. wolności panoramy. Z przyjętej rezolucji wykreślono zapis, że na komercyjne wykorzystanie fotografii znanych obiektów w przestrzeni publicznej zgodę powinni wyrazić twórcy tych obiektów.
Tysiące ludzi wyszły w czwartek na ulice Sarajewa, gdy ciężarówka ze szczątkami 136 nowo zidentyfikowanych ofiar masakry z 1995 r. przejeżdżała przez miasto w drodze do Srebrenicy, gdzie w sobotę odbędzie się uroczysty pogrzeb w czasie obchodów rocznicy mordu.
W siedzibie MSZ Niemiec w Berlinie została otwarta we wtorek wystawa o byłym niemieckim nazistowskim obozie zagłady w Sobiborze. Wiceminister kultury Piotr Żuchowski zapowiedział, że do 2018 r. na miejscu zbrodni powstanie muzeum. Niemcy zadeklarowały na ten cel 1 mln euro.
Środowiska żydowskie na świecie wyraziły oburzenie wystawą w krakowskim Muzeum Sztuki Współczesnej MOCAK, w ramach której prezentowany jest film Artura Żmijewskiego pt. "Berek", ukazujący nagich ludzi grających w berka m.in. w komorze gazowej w Auschwitz.
Rada Bezpieczeństwa ONZ opóźniła we wtorek głosowanie nad rezolucją, w której masakrę w Srebrenicy nazwano ludobójstwem, gdyż Rosja, tradycyjny sojusznik Serbii, dała do zrozumienia, że ją zawetuje. Dyplomaci liczą na dojście do kompromisu z delegacją Moskwy.
Polscy i niemieccy historycy, którzy na znak protestu opuścili radę naukową fundacji Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie kwestionują w liście do pełnomocniczki rządu Niemiec ds. kultury Moniki Gruetters wybór i kwalifikacje nowego szefa fundacji Winfrida Haldera.
Prezydent wchodzącej w skład Bośni i Hercegowiny autonomicznej Republiki Serbskiej Milorad Dodik kłamstwem nazwał twierdzenia, że w Srebrenicy doszło do ludobójstwa. Wypowiadał się w sobotę, tydzień przed 20. rocznicą masakry ok. 8 tys. Bośniaków (Muzułmanów).
Rosyjskie MSZ wyraziło w sobotę "skrajne oburzenie" decyzją władz Nowej Soli o zburzeniu pomnika Bohaterów II Wojny Światowej. "Jeśli chodzi o miejsca upamiętnienia, to realizujemy ustalenia międzypaństwowe" - odpowiada polskie ministerstwo spraw zagranicznych.
Obrazy Juliana Fałata i sztandar z Rawy Ruskiej to tylko niektóre cenne zabytki, które wróciły do Polski dzięki nowojorskiej Fundacji Rodziny Blochów. Jej założyciel służy też Polsce radą w staraniach o zwrot zagrabionych dzieł prawowitym właścicielom.
Minister stanu w urzędzie kanclerskim Monika Gruetters zarzuciła "dolewanie oliwy do ognia" historykom, którzy odeszli z rady naukowej Fundacji Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie na znak protestu przeciwko nominacji nowego dyrektora kontrowersyjnej fundacji.