Anna Walentynowicz chciała, by elitą Polski byli zwykli obywatele; rząd PiS zrobi wszystko, aby mieli oni w nim swoich reprezentantów - powiedziała premier Beata Szydło podczas niedzielnej uroczystości nadania jednej z sal w kancelarii premiera imienia Anny Walentynowicz.
Kilka dokumentów, film fabularny i artystyczny będzie można obejrzeć na rozpoczynającym się w czwartek w Gdańsku przeglądzie "Stocznia Movie". Obrazy poświęcone są Stoczni Gdańskiej, która przez wiele dekad była największym zakładem pracy w mieście.
Dzień odzyskania przez Polskę niepodległości był w PRL świętem zakazanym. Komunistyczne władze zdecydowanie wolały obchodzić kolejne rocznice rewolucji październikowej, nomen omen przypadające 7 listopada. Za czasów „solidarnościowego karnawału” uległo to pewnej zmianie.
Próbą dokonania faktograficznego opisu antykomunistycznego zrywu stoczniowców, ale również zrozumienia jego wewnętrznej dynamiki i wpływu na proces rozkładu ustroju komunistycznego w Polsce jest publikacja Anny Machcewicz „Bunt. Strajki w Trójmieście. Sierpień 1980”.
„Po 35 latach […] w przestrzeni publicznej – piszą we wstępie redaktorzy tomu - w tym w wielu nowo wydanych publikacjach dotyczących narodzin Solidarności, polityczny przełom dokonany latem 1980 r. jest sprowadzany do porozumienia podpisanego przez strajkujących (na czele z Lechem Wałęsą) a Komisją Rządową, kierowaną przez wicepremiera Mieczysława Jagielskiego w Stoczni Gdańskiej im. Lenina”.
Bohaterowie strajku w Stoczni Gdańskiej, współtwórcy Wolnych Związków Zawodowych i NSZZ „Solidarność”, Joanna i Andrzej Gwiazdowie to postacie od lat funkcjonujące na marginesie wielkiej polityki. Książka „Historia przyznała nam rację” przedstawia najważniejsze etapy ich życia, ukazując też prywatne zainteresowania niezwykłego małżeństwa.