Napisy – niestety źle zachowane - znaleźli archeolodzy na ścianach piwnic budynku w Żywcu (Śląskie), w którym podczas II wojny znajdowała się niemiecka tajna policja, a po jej zakończeniu – siedziba komunistycznej „bezpieki”. Naukowcy zakończyli właśnie badanie podziemi.
Specjaliści Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN odnaleźli szczątki najprawdopodobniej ppor. Wacława Sobolewskiego ps. Sęk – jednej z ofiar obławy augustowskiej z 1945 r. – podał Instytut Pamięci Narodowej. Do odnalezienia doszło w okolicach Augustowa na Podlasiu.
W Orszy na wschodzie Białorusi miejscowi aktywiści upamiętnili w niedzielę ofiary represji stalinowskich, spoczywające w dołach śmierci na Kobylackiej Górze. W czasie uroczystości poświęcono pomnik upamiętniający polskie ofiary zbrodni NKWD.
Dopiero w przyszłym roku IPN wróci na Podbeskidzie, by poszukiwać szczątków żołnierzy podziemia niepodległościowego, którzy po wojnie zginęli w walce z komunistami – dowiedziała się w sobotę PAP od Adama Kondrackiego z katowickiego oddziału Instytutu.
72 lata temu, 21 października 1947 r., Stanisław Mikołajczyk, lider opozycyjnego wobec komunistów PSL, w obawie przed aresztowaniem i procesem potajemnie opuścił Polskę. Jego wyjazd można uznać za kres walki Polskiego Stronnictwa Ludowego z pogłębiającym się zniewoleniem komunistycznym.
Dane siedmiu osób skazanych na śmierć przez sędziego stalinowskiego Stefana Michnika podał – w odpowiedzi na wniosek posła Tomasza Jaskóły – IPN. W poniedziałek Wojskowy Sąd Okręgowy w Warszawie wydał wobec mieszkającego w Szwecji b. sędziego Europejski Nakaz Aresztowania.
Hiszpański dziennik “ABC” we wtorkowym artykule dotyczącym totalitaryzmów wskazuje, że opinia o większej skali zbrodni nazistowskich niż komunistycznych jest rozpowszechnionym na świecie mitem. Szacuje, że o ile pierwszy system zabił około 6 mln ludzi, to drugi – 100 mln.
Pion śledczy IPN przedstawił nowe zarzuty wobec byłego sędziego stalinowskiego Stefana Michnika – informuje w czwartek PAP dyrektor Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, zastępca prokuratora generalnego prok. Andrzej Pozorski.
Przez długi czas działaliśmy w warunkach istniejącego aresztu śledczego, mimo to odwiedziło nas już ponad 30 tys. osób – powiedział w czwartek dyrektor Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL w Warszawie Jacek Pawłowicz podsumowując 3,5 roku, jakie minęły od powołania placówki.
Chcemy upamiętnić Polaków zamordowanych przez NKWD w Orszy w szczycie Wielkiego Terroru w latach 1937-1938 – mówi Igor Stankiewicz, potomek represjonowanych, który próbuje ustalić dokładne dane osób straconych w Orszy, na wschodzie Białorusi.