Warszawa 10.1980. Bankiet w Salonie Kultury Niezależnej w mieszkaniu Elżbiety i Pawła Bąkowskich z okazji 100. publikacji Niezależnej Oficyny Wydawniczej NOWa. Nz. m.in. Marcin Jabłoński (3L, z brodą bez okularów), Jan Józef Lipski (5L, siwy w okularach), Jan Lityński (6L, kamizelka w paski), za J. Lityńskim: Jan Tomasz Lipski (L) i Leszek Dymarski (z brodą w okularach), Sergiusz Kowalski (P, uśmiechnięty bez okularów). Fot. PAP/Tomasz Abramowicz
Jan Józef Lipski był przede wszystkim osobą dialogu; starał się poprzez rozmowę doprowadzać do kompromisów - wspominał w setną rocznicę urodzin działacza opozycji demokratycznej wiceszef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych Michał Syska.
Jak podkreślił Syska w rozmowie z PAP, „Jan Józef Lipski to osoba, która swoim życiorysem mogłaby obdzielić kilka osób”. - Przede wszystkim jest reprezentantem pokolenia, na które mocno wpłynęło doświadczenie II wojny światowej. Gdy wybucha wojna, jest bardzo młodą osobą, wstępuje do szarych szeregów, a w trakcie Powstania Warszawskiego walczy w szeregach Armii Krajowej - podkreślił.
- Niewątpliwie to doświadczenie wojny, a zwłaszcza klęski Powstania Warszawskiego oraz zburzenia Warszawy bardzo mocno wpływa na jego późniejszy światopogląd. W swojej późniejszej, już powojennej działalności społecznej zawsze będzie kierował się racjonalnością oraz namysłem na tym, aby unikać niepotrzebnych ofiar - mówił o Lipskim.
Jan Józef Lipski urodził się 25 maja 1926 roku w Warszawie. Był żołnierzem Armii Krajowej, uczestnikiem Powstania Warszawskiego, działaczem opozycji demokratycznej w PRL, publicystą, historykiem literatury, krytykiem, socjalistą i kontynuatorem niepodległościowego nurtu Polskiej Partii Socjalistycznej, założycielem i działaczem Komitetu Obrony Robotników, doradcą i działaczem „Solidarności”, a także senatorem I kadencji.
Syska wskazał, że Lipski „do historii przeszedł przede wszystkim jako autor bardzo ważnych tekstów, poświęconych m.in. historii polskiej skrajnej prawicy, czyli obozu narodowo-radykalnego”. - Ale taki tekst, który niewątpliwie jest jednym z najważniejszych tekstów politycznych w Polsce XX wieku, to słynny esej „Dwie Ojczyzny, dwa patriotyzmy”, w którym Jan Józef Lipski daje definicję, czym powinien być patriotyzm, a czym być nie powinien i jakie są zagrożenia związane z postawami nacjonalistycznymi - mówił.
Mimo swoich ściśle sprecyzowanych poglądów - jak podkreślił Syska - Jan Józef Lipski był przede wszystkim osobą dialogu. - Jest wiele anegdot związanych z tym, jak podczas różnych dyskusji w łonie ówczesnej opozycji demokratycznej starał się łagodzić spory, starał się poprzez dyskusję, wymianę poglądów, doprowadzać do kompromisów - mówił.
- Gdy rozmawiałem z jedną z działaczek opozycji demokratycznej w związku z przypadającą dzisiaj 100. rocznicą urodzin Jan Józefa Lipskiego pytałem, jak można by było go najlepiej uhonorować, na przykład w polskim parlamencie, czy jakąś tablicą, czy inną formą upamiętnienia. Powiedziała, że najlepiej by było nazwać w parlamencie jego imieniem schody, ponieważ do historii przeszło to, że gdy toczyła się jakaś ostra dyskusja w łonie działaczy opozycyjnych z osobami najbardziej zapalczywymi, prosił ich o wyjście na korytarz bądź na schody, aby na spokojnie przedyskutować i uspokoić nastroje - mówił.
Wiceszef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych przypomniał również o ponad 35-letniej misji niesienia pomocy weteranom walk o niepodległość ojczyzny, kombatantom i inwalidom wojennym przez jego urząd. - Warto wspomnieć, że polska konstytucja w jej początkowym fragmencie wskazuje, że Rzeczpospolita Polska jest zobowiązana do specjalnej opieki nad weteranami walk o niepodległość oraz inwalidami wojennymi. No i my to konstytucyjne zobowiązanie staramy się wykonywać w codziennej pracy - powiedział Syska.
Jak wyjaśnił, oprócz niesienia pomocy socjalnej istotne jest podtrzymywanie pamięci przez współorganizowanie ze środowiskami kombatanckimi różnych uroczystości, m.in. - jak wspomniał - co roku Urząd ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych odpowiada za organizację kolejnych rocznic bitwy na Monte Cassino.
W nawiązaniu do upamiętnienia rocznicy wspomnianej bitwy Syska został zapytany przez PAP, jak wygląda współpraca między Urzędem a Kancelarią Prezydenta oraz na ile sprawy kombatantów wybiegają ponad spór polityczny. - W naszej codziennej działalności my staramy się, aby pamięć o bohaterach naszej wolności łączyła, a nie dzieliła - powiedział.
- Gdy otrzymaliśmy informację z Kancelarii Prezydenta, że Pan Prezydent jest zainteresowany udziałem w organizowanych przez nas uroczystościach na Monte Cassino, oczywiście przyjęliśmy to pozytywnie i Pan Prezydent został godnie przez nas podjęty podczas tych uroczystości - dodał. Przyznał również, że jeżeli chodzi o codzienną pracę i angażowanie się Kancelarii Prezydenta w uroczystości organizowane przez Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych to nie ma „zbyt wielu punktów stycznych”, bo urząd Prezydenta RP opisany jest w polskiej konstytucji przede wszystkim jako organ reprezentacyjny, który nie prowadzi bieżącej, aktywnej polityki.
Z okazji upamiętnienia 100. rocznicy urodzin Jana Józefa Lipskiego, w Senacie odbyła się konferencja „Jaka ojczyzna? Jaki patriotyzm? Pamięci Jana Józefa Lipskiego”, którą otworzyła marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska.(PAP)
sza/ azk/ mbed/ aszw/