Warszawa, 28.10.2025 r. Członek Kolegium IPN prof. dr hab. Wojciech Polak podczas wysłuchania kandydatów na prezesa IPN. Fot. PAP/Albert Zawada
Kwestie polityki nie mają wpływu na podejmowane przez Kolegium decyzje - powiedział PAP prof. Wojciech Polak, zastępca przewodniczącego Kolegium IPN. Dodał, że ma nadzieję, że według takiej zasady postępują też posłowie i senatorowie.
Podczas czwartkowego posiedzenia Senat nie zgodził się na powołanie dr. Mateusza Szpytmy na stanowisko prezesa Instytutu Pamięci Narodowej, chociaż w lipcu został on zaakceptowany przez Sejm. Poparło go 38 senatorów, 50 było przeciw, 1 senator wstrzymał się od głosu. Oznacza to, że procedura związana z konkursem na prezesa IPN rozpocznie się od nowa.
To już drugi kandydat rekomendowany przez Kolegium, który został odrzucony przez parlament. W listopadzie ubiegłego roku dr hab. Karol Polejowski nie uzyskał akceptacji Sejmu. Obaj historycy byli zastępcami prezesa IPN w czasie, gdy funkcję tę pełnił Karol Nawrocki. Ten związek był przez posłów i senatorów koalicji rządzącej oceniany negatywnie. - Dawano mi wielokrotnie do zrozumienia, że to, iż byłem zastępcą Karola Nawrockiego, nie działa na moją korzyść - powiedział Szpytma po głosowaniu.
Prof. Wojciech Polak, do lipca przewodniczący Kolegium IPN, a obecnie zastępca przewodniczącego, powiedział, że ten aspekt nie jest brany pod uwagę przez Kolegium.
- Kolegium wybiera najlepszego kandydata według swojej opinii spośród tych, którzy sami zgłaszają się i spełniają ustawowe warunki. Kolegium wybiera kandydata, którego uzna za najlepszego bez względu na to, czy był on współpracownikiem byłego prezesa, czy też nie – powiedział PAP prof. Polak.
PAP zapytał prof. Polaka, czy odrzucenie przez parlament drugiej osoby rekomendowanej przez Kolegium wpłynie na podejście do kolejnych rekomendacji i czy w swoich rekomendacjach Kolegium będzie brało pod uwagę możliwość akceptacji kandydata przez większość parlamentarną.
- Kwestie polityki nie mają wpływu na podejmowane przez Kolegium decyzje. Mam nadzieję, że według takiej zasady postępują też posłowie i senatorowie – odpowiedział prof. Polak.
Według zastępcy przewodniczącego Kolegium IPN przedłużanie się wyboru prezesa IPN nie jest niczym pozytywnym.
- Mimo to Instytut jest zarządzany sprawnie i ciągle wykonuje bardzo ważne funkcje w zakresie badań naukowych, edukacji, przechowywania i udostępniania cennych źródeł historycznych, ochrony miejsc i pomników walk i męczeństwa, troski o pamięć historyczną – ocenił prof. Polak.
Stanowisko prezesa IPN jest nieobsadzone od sierpnia 2025 r., gdy pełniący tę funkcję od 2021 r. Karol Nawrocki został prezydentem.
Teraz Kolegium IPN musi ogłosić kolejny konkurs. Od tego momentu będzie 30 dni na zgłoszenie się kandydatów. Potem odbędzie się publiczne przesłuchanie tych, którzy spełnili wymogi formalne. Spośród nich Kolegium IPN wybierze w tajnym głosowaniu osobę rekomendowaną parlamentowi.
Prof. Wojciech Polak jest członkiem Kolegium IPN od 2016 r. - wybrany dwukrotnie uchwałą Sejmu. W latach 2018–2021 i 2023-2026 był przewodniczącym tego ciała. Pełnił funkcję zastępcy przewodniczącego Kolegium w latach 2021-2023 i ponownie od lipca 2026 r. Oprócz niego w Kolegium zasiadają: prof. dr hab. Andrzej Nowak, Bronisław Wildstein (wybrani przez Prezydenta RP), prof. dr hab. Jan Draus, dr hab. Mieczysław Ryba, prof. dr hab. Tadeusz Wolsza (przewodniczący), Krzysztof Wyszkowski (wybrany przez Sejm RP) oraz dr Bartosz Machalica i prof. dr hab. Grzegorz Motyka (wybrany przez Senat RP). (PAP)