Tucker Carlson. Fot. PAP/EPA/Caroline Brehman
Charge d'affaires RP w Waszyngtonie Bogdan Klich zażądał od kontrowersyjnego publicysty Tuckera Carlsona przeprosin za uzasadnianie napaści III Rzeszy na Polskę. Polski dyplomata ocenił wypowiedź za „kolosalną zniewagę” dla ofiar nazizmu.
Tekst listu wysłanego przez Klicha do Carlsona opublikowała w poniedziałek polska ambasada w Waszyngtonie. Szef placówki napisał, że „jest oburzony fałszywymi i głęboko niepokojącymi stwierdzeniami” prawicowego podcastera podczas jego rozmowy z Jacobem Reesem-Moggiem, byłym brytyjskim ministrem i posłem znanym z poparcia dla brexitu.
Klich wskazał na słowa Carlsona, który uzasadniał inwazję III Rzeszy, twierdząc, że Niemcy zostały okrojone z należących do nich „niemieckich terytoriów z Niemcami”, nie odnosząc się do riposty rozmówcy, że wcześniej Prusy brały udział w rozbiorach Polski.
- To były jego argumenty, a, nawiasem mówiąc, to była prawda — powiedział Carlson, twierdząc potem, że Wielka Brytania nie powinna angażować się w wojnę, która nie przyniosła temu krajowi żadnych korzyści i doprowadziła do utraty imperium i suwerenności.
„To stwierdzenie stanowi kolosalną zniewagę dla milionów ofiar nazizmu, w tym setek tysięcy amerykańskich żołnierzy, którzy zginęli lub zostali ranni podczas wyzwalania Europy spod okupacji III Rzeszy” - napisał Klich.
Dodał, że wypowiedzenie wojny Niemcom przez Wielką Brytanię i Francję nie było jedynie politycznym obowiązkiem sojuszników, bo gdyby Londyn i Paryż nie wypowiedziały wojny III Rzeszy, i tak zostałyby zaatakowane.
„Jako amerykański dziennikarz, który korzysta z demokratycznego prawa do wolności słowa, stał się Pan teraz apologetą Adolfa Hitlera. Czyniąc to, ucieka się Pan do kłamstw, całkowicie fałszując udokumentowane fakty historyczne” - zarzucił Carlsonowi dyplomata.
Zaznaczył, że napaść na Polskę była skrupulatnie zaplanowana, a celem Hitlera było „całkowite zniszczenie państwa polskiego i fizyczna eksterminacja jego ludności, a następnie kontynuacja krwawego podboju świata”.
Klich zażądał „natychmiastowego i publicznego wycofania się z tych kłamliwych i haniebnych oświadczeń oraz przeprosin za nie”.
„Propagandy nazistowskiej nie da się zrehabilitować pod płaszczykiem wolności słowa, ani też wolność słowa nie powinna być wykorzystywana do profanowania pamięci ofiar II wojny światowej” - oznajmił. „Historii nie wolno wypaczać. Ci, którzy nie pamiętają przeszłości, są skazani na jej powtarzanie” - dodał.
Wywiad z Rees-Moggiem nie był pierwszym, w którym znany z prorosyjskich poglądów, były gwiazdor telewizji Fox News, krytykował udział Aliantów w wojnie z III Rzeszą. W przeszłości zapraszał m.in. - znanego z rewizjonizmu i relatywizacji Hitlera — historyka, podcastera Daryla Coopera. Wielokrotnie też deklarował sympatię dla Rosji Władimira Putina i sugerował jej wyższość nad Zachodem.
W wywiadzie z Reesem-Moggiem Carlson twierdził m.in., wbrew faktom, że rosyjska gospodarka jest „o wiele większa” niż brytyjska, a Rosja zamyka znacznie mniej osób niż Wielka Brytania w więzieniach za wpisy w mediach społecznościowych. Brytyjski polityk wielokrotnie prostował wypowiedzi swojego rozmówcy, zarzucając mu, że „balansuje na granicy obrony Hitlera”. Carlson odparł, że „nie jest skrytym nazistą”.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)
osk/ kj/ mhr/