25 sierpnia mija 74. rocznica wyzwolenia Paryża spod okupacji niemieckiej. Powstanie, trwające tam przez niecały tydzień, zrealizowało wojskowe i polityczne cele, których nie udało się osiągnąć krwawo walczącej przez 63 dni Warszawie.
Janusz Wawrowski zagra zrekonstruowany koncert skrzypcowy op. 71 Ludomira Różyckiego, premiera odbędzie się na Festiwalu Chopin i jego Europa w stołecznym Teatrze Wielkim w sobotę. Soliście towarzyszyć będzie orkiestra Sinfonia Varsovia pod batutą Grzegorza Nowaka.
Mieszkańcy stolicy przeszli w niedzielę wieczorem ulicami Woli w Marszu Pamięci, by oddać hołd cywilnym ofiarom powstańczego zrywu. Po drodze zapalano znicze w miejscach upamiętniających zamordowanych. Marsz był częścią obchodów 74. rocznicy Powstania Warszawskiego.
Wyzwolenie „Gęsiówki” pokazuje, że AK chciała wyzwolić miasto, niezależnie od tego, kto miałby zostać wyzwolony; więźniami byli przede wszystkim obcokrajowcy - powiedział PAP wiceprezes IPN Mateusz Szpytma podczas niedzielnej uroczystości w 74. rocznicę wyzwolenia niemieckiego obozu.
Apelem Pamięci, salwą honorową i złożeniem wieńców oddano w niedzielę hołd mieszkańcom stołecznej Woli zamordowanym przez Niemców podczas Powstania Warszawskiego. To miała być kara za to, że Polacy upomnieli się o wolność - napisał w liście prezydent Andrzej Duda.
To, co się działo na Ochocie w sierpniu 1944 r., było spektaklem szaleństwa. Coś, co dzisiaj nie mieści się nam w głowie, wtedy też wykraczało poza percepcję ludzi. Często świadkowie rzezi opisują, że czuli się wówczas tak, jakby oglądali koszmarny film – mówi PAP Katarzyna Utracka, historyk, zastępca kierownika Pracowni Historycznej Muzeum Powstania Warszawskiego.
Chwilę przed godziną „W”, w środę, w asyście żołnierzy z Kompanii Reprezentacyjnej Wojska Polskiego prezydent Andrzej Duda i premier Mateusz Morawiecki złożyli kwiaty na grobie gen. Antoniego Chruściela „Montera”. Uroczystość odbyła się na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach.
Powstanie Warszawskie było naturalną konsekwencją walki prowadzonej przez Polaków od 1939 roku - podkreślił we wtorek szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Józef Kasprzyk. Powstanie 1944 r. nie było obłędem, lecz walką z obłędem - ocenił.