Przy pomniku Bohaterskim Matkom Sybiraczkom w Białymstoku odbyły się w środę uroczystości w 86. rocznicę sowieckiej agresji na Polskę i obchodzony tego dnia Światowy Dzień Sybiraka. W przemówieniach apelowano o pamięć o sybirakach, których losy są lekcją patriotyzmu i wytrwałości.
W 86. rocznicę sowieckiej agresji na Polskę w podziemiach Katedry Polowej WP w Warszawie złożono w 16 urnach 15 czaszek oraz materiał kostny ofiar zbrodni katyńskiej. Jak podkreślił prezydent Karol Nawrocki, musimy zrobić wszystko, żeby Katyń nigdy się nie powtórzył.
Pamięć o przeszłości jest bardzo ważna, ale najważniejsze jest to, co przed nami; musimy zabezpieczyć ojczyznę, by nigdy nie doszło do takich sytuacji, jak w 1939 roku – mówił w środę wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, upamiętniając ofiary sowieckiej agresji na Polskę.
86 lat temu, 17 września 1939 r., Armia Czerwona przekroczyła granice Polski. Pomimo skoncentrowania większości sił do walki z Wehrmachtem i rozkazu Naczelnego Wodza, by z agresorem nie walczyć, Wojsko Polskie stawiło zacięty opór.
Prezydent Karol Nawrocki poinformował we wtorek, że powstanie zespół, który będzie debatować na temat reparacji za zniszczenia dokonane przez nazistowskie Niemcy w Polsce podczas II wojny światowej. Dodał, że rozwiązanie tej kwestii leży nie tylko w interesie Polski i Niemiec, lecz także całej UE i NATO.
Pełnomocnik rządu RFN ds. współpracy z Polską Knut Abraham oświadczył w poniedziałek, że kwestia reparacji wojennych została prawnie zamknięta. Zaznaczył jednak, że potrzebne jest „nowoczesne przełożenie” historycznego zobowiązania wobec Polski, np. w formie współpracy w kwestiach bezpieczeństwa.
Polonia amerykańska uczciła bohaterów II wojny światowej, ofiary zbrodni katyńskiej oraz zamachu na World Trade Center. Harcerze, weterani, młodzież szkolna, pedagodzy i przedstawiciele organizacji polonijnych zgromadzili się w niedzielę przed Pomnikiem Katyńskim w Jersey City, aby oddać hołd poległym.
Historycy uznają 15 września 1940 r. za przełomowy moment bitwy o Anglię. Tego dnia podczas nalotu na Wielką Brytanię III Rzesza straciła ponad 60 samolotów i ponad 80 lotników. Do zwycięstwa w powietrznym starciu przyczynili się, obok Królewskich Sił Powietrznych (RAF), także polscy piloci.
Społeczność Jeleśni na Żywiecczyźnie upamiętni w sobotę załogę amerykańskiego bombowca B-24 „Dinah Might”, który został 13 września 1944 roku zestrzelony przez Niemców i lądował awaryjnie. Zginęło wówczas dwóch członków załogi, a ośmiu trafiło do niewoli.