W niemieckich mediach od tygodnia toczy się wywołana filmem "Nasze matki, nasi ojcowie" zacięta dyskusja o odpowiedzialności "zwykłych Niemców" za zbrodnie wojenne. Sugerowany przez twórców filmu antysemityzm AK nie odgrywa w tej debacie większej roli.
Prezydenci Niemiec i Włoch, Joachim Gauck i Giorgio Napolitano, uczcili w niedzielę pamięć ofiar hitlerowskich zbrodni w Toskanii. Gauck powiedział, że „pojednanie nie może oznaczać niepamięci”. Hołd ofiarom hitlerowców oddano także w Rzymie.
Niemiecka SPD oddała w sobotę hołd swoim partyjnym kolegom, którzy 80 lat temu w parlamencie jako jedyni sprzeciwili się przyznaniu kanclerzowi Adolfowi Hitlerowi nadzwyczajnych pełnomocnictw, ostatecznie likwidujących ustrój demokratyczny w Niemczech.
Wyemitowany w tym tygodniu trzyczęściowy film publicznej telewizji niemieckiej ZDF "Nasze matki, nasi ojcowie" pokazuje II wojnę światową oczami pięciorga młodych przyjaciół z Berlina. Polskich partyzantów z AK przedstawia jako zdeklarowanych antysemitów. Poprzedzony niezwykle intensywną kampanią reklamową film, zapowiadany przez prasę jako "wydarzenie telewizyjne roku" ("Der Spiegel"), obejrzało łącznie 21 milionów telewidzów.
Przewodniczący Międzynarodowego Komitetu Dachau (CID) Pieter Dietz de Loos zaapelował w 80. rocznicę powstania niemieckiego obozu koncentracyjnego Dachau do krajów, z których pochodzili więźniowie, o większe wsparcie w celu zachowania pamięci o ofiarach.
Około 1,5 tys. weteranów oddziałów Waffen SS, które walczyły z wojskami sowieckimi podczas drugiej wojny światowej i ich sympatyków, przemaszerowało w sobotę ulicami Rygi, żeby uczcić w ten sposób poległych na wojnie towarzyszy broni.
Fundacja "Zielone Światło" ma przeprosić portal aukcyjny allegro za zmodyfikowanie jego logo poprzez wpisanie w nie symbolu nazistowskiej SS - orzekł w środę warszawski sąd. Fundacja ma także usunąć publikacje ze zmienionym logo.
42 proc. Austriaków jest zdania, że nie wszystko za czasów Hitlera było złe; 57 proc. jest przeciwnego zdania - wynika z sondażu opublikowanego w sobotę w dzienniku "Der Standard". Większość ankietowanych uważa, że naziści mieliby dziś szanse w wyborach.
Rozpoczęty 75 lat temu I Kongres Polaków w Niemczech pokazał siłę niemieckiej Polonii, jego wagę przyćmiła jednak wówczas aneksja Austrii - powiedział PAP prof. Stanisław Żerko z Instytutu Zachodniego w Poznaniu i Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni. Kongres rozpoczął się 6 marca 1938 w Theater des Volkes w Berlinie. Podczas kongresu ogłoszono pięć prawd Polaka - ideową podstawę działań Związku Polaków w Niemczech (ZPwN).
Naukowcy z amerykańskiego Holocaust Memorial Museum ustalili, że niemieccy naziści założyli w czasie swego panowania w latach 1933-1945 aż 42,5 tys. obozów i gett dla przeciwników politycznych, robotników przymusowych, Żydów i innych ofiar represji.