Spotkanie z pierwowzorem filmowego Leszka z serialu „Daleko od szosy”, który obchodzi w tym roku swoje 50-lecie, rozpocznie w niedzielę cykl wakacyjnych spacerów filmowych organizowanych na Szlaku Łodzi Miasta Filmu UNESCO. Zaplanowano też wycieczkę zabytkowym „ogórkiem” śladami Leszka i Ani.
Prace polskich graficzek zasługują na stałe miejsce w historii projektowania - powiedziała PAP Alicja Kobza, autorka książki „Graficzki. Nieopowiedziane historie polskich projektantek grafiki użytkowej 1945–1989”. Kreśli w niej portrety 27 twórczyń, prezentując autorski wybór ich najważniejszych prac.
Zabytkowe witraże autorstwa prof. Jerzego Nowosielskiego zdobiące kościół Opatrzności Bożej w Wesołej zostały odnowione - poinformowała Magdalena Łań z biura stołecznego konserwatora zabytków. Remont był możliwy dzięki dotacji miasta.
115 lat temu, 2 lipca 1908 r., urodził się Włodzimierz Sokorski, jeden z najważniejszych funkcjonariuszy reżimu odpowiedzialnych za sferę kultury. W latach stalinizmu wprowadzał socrealizm, przez wiele lat nadzorował radio i telewizję, czyniąc z nich najważniejsze narzędzia propagandy. „Hańba dla polskiej kultury” – tak określił Sokorskiego Andrzej Wajda.
Moim podstawowym celem było zbadanie postawy Jerzego Grotowskiego wobec wydarzeń mitycznego roku 1956 i przemian związanych z Październikiem '56 - mówi PAP historyk teatru dr Agnieszka Wójtowicz, autorka książki „Grotowski polityczny”.
Beneficjent stalinizmu i dysydent PRL-u, moralista związany z katolicyzmem i zarazem homoseksualista - Jerzy Andrzejewski, autor m.in. "Popiołu i diamentu" i "Bram raju", był postacią skomplikowaną i pełną sprzeczności. 19 kwietnia mija 40 lat od jego śmierci.
55 lat temu, 25 listopada 1967 r., w Teatrze Narodowym odbyła się premiera „Dziadów” Mickiewicza w reż. Kazimierza Dejmka. Spektakl stał się iskrą zapalną studenckich protestów Marca ’68.
12 sierpnia w wieku 85 lat zmarła Natalia Lach-Lachowicz, znana jako Natalia LL. Artystka, która od lat związana była z Wrocławiem, zajmowała się malarstwem, fotografią, rysunkiem, sztuką performance i wideo.
3 listopada 1991 r. zmarł Roman Wilhelmi, wybitny aktor, który już w szkole teatralnej powtarzał: kocham siebie w tym zawodzie. Nie kocham teatru ani filmu. Lubię to. Urodziłem się po to, by grać duże rzeczy. Dlatego chcę być aktorem. Trzeba mieć na to siłę i ja ją mam.