Żyjemy w świecie, w którym obraz bardziej przemawia niż słowo, dlatego te 30 mln egzemplarzy znaczka pocztowego są tak ważne - powiedział w piątek prezes IPN Jarosław Szarek. Jak dodał, znaczek wkrótce trafi do placówek Poczty Polskiej.
28 września 1939 r. Joachim von Ribbentrop i Wiaczesław Mołotow podpisali w Moskwie sowiecko-niemiecki układ "O granicy i przyjaźni", który potwierdzał dokonanie przez oba totalitarne państwa rozbioru Polski.
Warunkiem dobrych relacji Polski z Rosją jest uznanie prawdy o trudnej przeszłości, w tym o eksterminacji Polaków w latach 30., którą dokonało sowieckie państwo - ocenił prezydent Andrzej Duda, otwierając w czwartek w Warszawie konferencję "+Operacja polska+ NKWD 1937-1938".
"Bohaterowie i ciche Bohaterki. Rzecz o Ofiarach Katynia i losach Ich Rodzin" to tytuł konferencji, którą uroczyście zainaugurowano w poniedziałek przy Muzeum Katyńskim w Warszawie. Podczas ceremonii wręczono odznaki pamiątkowe Muzeum Wojska Polskiego.
Wydawałoby się, że w maju 1945 r. nastał czas pokoju i odbudowy - tak przynajmniej przekonywała komunistyczna propaganda, sterowana z Moskwy. Ale na ziemiach polskich strzały ucichły tylko pozornie - tysiące żołnierzy podziemia niepodległościowego nie złożyło broni. Czekała ich nierówna walka z potężnym przeciwnikiem - w granicach dawnej II RP znajdowały się już setki tysięcy żołnierzy sowieckich. Tym większe było znaczenie spektakularnego zwycięstwa 5 Brygady Wileńskiej, która 72 lata temu, 18 sierpnia 1945 r., kompletnie rozbiła połączone siły NKWD, LWP i UB w Miodusach Pokrzywnych na Podlasiu.
Celem operacji polskiej NKWD z lat 1937–38, której ofiarą była ludność polska w ZSRR, była totalna likwidacja więzi z zagranicą, przy czym represje zbliżyły się do granicy, za jaką zaczyna się wyniszczenie narodu - mówi PAP historyk Nikita Pietrow.
W ramach "operacji polskiej" w latach 1937-38 w ZSRR zamordowano ponad 111 tys. Polaków. Wiedza o tych faktach jest w Polsce bardzo niewielka - pisze prof. Nikołaj Iwanow w książce "Zapomniane ludobójstwo".
W czasach konspiry cel miały wspólny, ale dążyły do niego różnymi drogami. Niektórym udało się pogodzić batalię o wartości wyższe z pieczą nad domem, inne zapłaciły za udział w niej rozpadem rodziny i osamotnieniem w wolnej już Polsce – podkreśla Agnieszka Lewandowska-Kąkol.
Na wzgórzu w Gibach, gdzie stoją dębowe krzyże symbolizujące ofiary obławy augustowskiej, odbyły się w niedzielę uroczystości 72. rocznicy tej największej zbrodni dokonanej na Polakach po II wojnie światowej. Obława nazywana jest także małym Katyniem.