Przed 25. rocznicą upadku muru berlińskiego w Niemczech po raz kolejny wybuchł spór o ocenę b. NRD. Szef klubu parlamentarnego Lewicy Gregor Gysi zaprotestował przeciwko nazywaniu NRD "państwem bezprawia". CSU mówi o policzku wymierzonym ofiarom reżimu.
Tablicę przypominającą o pomocy mieszkańców Warszawy okazanej 25 lat temu uciekinierom z dawnego NRD odsłonił w piątek w Warszawie na Saskiej Kępie ambasador Niemiec w Polsce Rolf Nikel. Umieszczono ją na ogrodzeniu ówczesnego budynku ambasady RFN, gdzie gromadzili się uchodźcy.
W dniach 19-20 września w Warszawie będzie przebywać grupa uciekinierów z byłej NRD, którzy późnym latem 1989 r. zaryzykowali ucieczkę na zachód, wybierając drogę przez wschód. W czwartek, 18 września, o godz. 18 w Przystanku Historia w Warszawie (ul. Marszałkowska 21/25) Fundacja Współpracy Polsko-Niemieckiej oraz Instytut Pamięci Narodowej organizują pokaz filmu „Żegnaj DDR”.
Niemieccy i węgierscy politycy upamiętnili we wtorek pierwszą wielką ucieczkę obywateli ówczesnej Niemieckiej Republiki Demokratycznej na Zachód w pobliżu miasta Sopron na zachodzie Węgier. Tamte wydarzenia były symbolicznym początkiem końca NRD.
Wykonana z granitu głowa Lenina, będąca częścią zlikwidowanego po upadku NRD monumentalnego pomnika wodza rosyjskiej rewolucji, miała być ozdobą wystawy ilustrującej podejście Niemców do przeszłości. Władze Berlina nie zgodziły się na wystawienie eksponatu.
Historyk Klaus Schroeder nazwał w środę "przerażającym" stan wiedzy niemieckiej młodzieży o historii NRD, w tym o dzielącym miasto na dwie części murze berlińskim, wzniesionym 53 lata temu przez komunistyczne władze, by zapobiec ucieczkom na Zachód.
Władze NRD wykorzystywały więźniów politycznych do pracy przymusowej w zakładach produkujących towary na rynki zachodnie - wynika z opracowania przedstawionego w poniedziałek w Berlinie. Autorzy szacują liczbę poszkodowanych na od 180 tys. do 200 tys. osób.
Przed występem Rolling Stonesów we wtorek w Berlinie fani legendarnego zespołu rockowego mogą obawiać się jedynie tego, że nie dostaną biletu na wymarzony koncert. W NRD zwolenników muzyki "wroga klasowego" ścigała Stasi; część z nich trafiła do więzienia.
Wschodnioniemiecka służba bezpieczeństwa Stasi wiedziała wszystko o policji w Berlinie Zachodnim, ale nie była w stanie wpływać na jej działalność; znała nawet plany zamachów terrorystycznych w mieście - twierdzą naukowcy z Wolnego Uniwersytetu (FU).
"Uczcie się polskiego. Solidarność, NRD i STASI" - taki tytuł nosi wystawa pokazująca wpływ polskiej opozycji na opozycję działającą w ówczesnej NRD. Ekspozycję można od poniedziałku oglądać na ogrodzeniu Ambasady Niemiec w Warszawie.