Miejsca, w których kobiety mogą upiększać urodę, towarzyszą nam od pierwszych dni niepodległości Polski. Zwane były salonami kosmetycznymi, gabinetami urody, a nawet „ośrodkami zwalczania brzydoty”. Do najbardziej znanych kosmetyków w PRL należały krem Nivea, perfumy Pani Walewska i szminki Celia.
Król Stanisław August Poniatowski był bardzo zręcznym politykiem, więc zaczął akcję zjednywania sobie szlachty. Zapraszał różnych, niechętnych mu ludzi do siebie na obiady i przekonywał do Konstytucji 3 Maja - powiedział PAP historyk dr hab. Jarosław Dumanowski, prof. UMK.
Kolorowy pochód pucheroków, czyli usmarowanych sadzą przebierańców w wysokich czapach ozdobionych kolorową bibułką, przejdzie 30 marca ulicami Krakowa. Przemarsz poprowadzi Żywa Trupa Kolędnicza, która wskrzesza i kultywuje zwyczaje związane z obrzędami dorocznymi ziemi krakowskiej.
W XIX w. w Prusach w zamożnych domach najpopularniejsza była wołowina i cielęcina; na stołach królowały zupy owocowe - wynika z dziennika sporządzonego przez nieznaną mieszkankę Elbląga. Jej rękopiśmienne zapiski opracował dr Radosław Kubus z Uniwersytetu Gdańskiego.
14 lutego w Kościele katolickim przypada wspomnienie św. Walentego - biskupa i męczennika, uważanego na Zachodzie Europy i w Stanach Zjednoczonych za patrona zakochanych. W wielu krajach tego dnia zakochani wysyłają listy o tematyce miłosnej i obdarowują się upominkami.
To był wigilijny hit – jarmuż z kasztanami. Jarmuż był podsmażany, a kasztany pieczone w glazurze z cukru trzcinowego, który był wówczas bardzo drogi - odpowiedział PAP dr hab. Jarosław Dumanowski, historyk, profesor UMK Centrum Dziedzictwa Kulinarnego, na pytanie, co nasi przodkowie jedli podczas świąt.
Na Kaszubach w Wielki Piątek - tzw. Płaczëbóg obowiązywał bardzo ścisły post, a miejscami kultywowano archaiczny obyczaj biczowania się, smagania domowników rózgą agrestu lub jałowca - przypomniał kaszubskie zwyczaje w rozmowie z PAP Bartosz Stachowiak z Muzeum – Kaszubskiego Parku Etnograficznego we Wdzydzach.
Dzień 31 grudnia ziemianie spędzali m.in. na zakrapianych polowaniach, o północy strzelali z batów na szczęście, składali życzenia i ucztowali w gronie rodziny – pisze Tomasz Adam Pruszak w książce „Ziemiańskie święta i zabawy” wydanej przez PWN.